<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>

<channel>
	<title>Kserokopiarka</title>
	<atom:link href="http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/?feed=rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kserokopiarka.ferrari-auto.info</link>
	<description>Kserokopiarki używane</description>
	<pubDate>Fri, 29 May 2009 17:44:23 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.6.2</generator>
	<language>en</language>
			<item>
		<title>Taśmy do faksów</title>
		<link>http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/?p=585</link>
		<comments>http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/?p=585#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Oct 2008 21:18:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[Pomimo, że sprzedaż jest najpowszechniej uprawianym zawodem na świecie, ci którzy go wykonują
niechętnie nazywają samych siebie sprzedawcami. Również firmy zdecydowanie unikają w tym przypadku nazywania rzeczy po imieniu i swój personel zajmujący się sprzedażą tytułują różnie, bywa że w sposób
taśmy do faksów
przedziwny. Aby nieco chociaż zamaskować rzeczywistą rolę sprzedawców nadaje się im na przykład takie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>Pomimo, że sprzedaż jest najpowszechniej uprawianym zawodem na świecie, ci którzy go wykonują</div>
<div>niechętnie nazywają samych siebie sprzedawcami. Również firmy zdecydowanie unikają w tym przypadku nazywania rzeczy po imieniu i swój personel zajmujący się sprzedażą tytułują różnie, bywa że w sposób</div>
<div><a href="http://www.sklep.copymedia.pl/produkty/tasmy_do_faksow.htm">taśmy do faksów</a></div>
<div>przedziwny. Aby nieco chociaż zamaskować rzeczywistą rolę sprzedawców nadaje się im na przykład takie powszechnie spotykane nazwy: doradca techniczno-handlowy, przedstawiciel handlowy, inżynier sprzedaży, specjalista ds. marketingu, menedżer ds. rozwoju itp. Najdziwniejszą nazwę, którą odkryłem jest: menedżer nowego <strong>biznesu</strong> Chciałoby się spytać, czy ta firma posiada również menedżerów starego biznesu&#8230;</div>
<p><span id="more-585"></span></p>
<hr />
<div>To rzeczywiście jest dość dziwna praktyka. Ja prowadzę szkolenia dla sprzedawców i zaczynam je od modułu – prestiż zawodu sprzedawcy. Przecież, tak naprawdę – handlowiec to najstarszy zawód świata. Bez ludzi, którzy go wykonują, trudno wyobrazić sobie nasze życie.</p>
<p>Co do nazewnictwa – ukrywanie prawdziwego charakteru pracy za dziwnymi nazwami jest naganne<br />
przy rekrutacji. W mojej firmie sprzedawca to handlowiec, który sprzedaje <strong>kserokopiarki używane</strong> i zawsze ma przy sobie <strong>toner do kserokopiarki</strong></div>
<hr />
<div>Witam,</p>
<p>co do managera nowego produktu to coż, ktoś pokusił się o spolszczenie nazwy new business manager, funkcjonującej z powodzeniem szczególnie w środowisku reklamy i wyszła taka niefortunna hubryda. <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Zgadzam się, iż ukrywanie prawdziwego charakteru pracy przy rekrutacji jest naganne. Nie negowałbym jednak w całości używania wymienionych przez Ciebie, Pawle, nazw. Doradca techniczno-handlowy np. w firmie usługowo-handlowej zajmującej sie uzdatnianiem wody (sprzedaż typowo doradcza, wymagana duża wiedza techniczna) to nazwa bardziej odpowiadająca charakterowi pracy niż po prostu handlowiec. Z drugiej strony zatknąłem się np. z nazywaniem product managerem zwykłego PH, co już jest, moim zdaniem, nadużyciem.</p>
<p>Kolejna sprawa to niski prestiż zawodu handlowca. Wydaje mi się iż duża część osób kojarzy handlowca jako tępego, namolnego gościa prubującego wcisnąć nam coś, czego nie potrzebujemy. Odpowiedzialność za ten wizerunek ponoszą, moim zdaniem, niektóre firmy o praktyce hanlowej roden z amerykańskich poradników dla akwizytorów z początku wieku, skoncentrowane własnie na &#8220;wciśnięciu&#8221; produktu klientowi. Ten model odchodzi, na szczęście, do lamusa, ale swoją negatywną PRowo robotę wykonał.<br />
A przecież na handlu ten świat stoi. <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> Żadna idea, usługa czy produkt nie zaistnieje bez bez odpowiedniego sprzdania go/jej odbiorcom.<br />
Powstaje więc pytanie: jak zmienić negatywny wizerunek handlowca?</div>
<hr />
<div>Tak, masz rację Michał. Ale to dopiero początek tych rozważań nad &#8220;negatywną aurą&#8221; wokół ludzi zajmujących się sprzedażą. Cieszę się, że pojawili się dyskutanci.<br />
Jest jeszcze gorzej z tym wizerunkiem handlowca. I to nie tylko w otoczeniu firmy, ale również wewnątrz. Sprzedawcy są jak mi się wydaje, a potwierdzają to ludzie badający te sprawy, grupą zawodową zawsze nieco wyizolowaną i w różnym stopniu sknfliktowaną z pozostałymi działami firmy. To zjawisko powszechnie znane i nic tu nie ma odkrywczego, ale nie spotkałem się, z jakąś zadawalającą teoretyczną próbą wyjaśnienia tego zjawiska.</div>
<hr />
<div>myślę, że można rozważyć dwie odrębne kwestie-</p>
<p>1.skojarzenia związane z samą nazwą:<br />
tutaj zgadzam się z Michałem, że często nietypowe(?) nazwy niosą informację iż od takiej osoby oczekuje się czegoś jeszcze, np. inzynier sprzedaży odpowiedzialny jest też za doradztwo techniczne czy wdrożenie nowego produktu, w branży IT zadomowiło się określenie KAM, co z kolei czasem jest odpowiednie ze względu na poziom osób docelowych w targecie, a czasem nie. Niezbyt zgrabną próbą jest np. określenie referent handlowy, dla osoby sprzedającej z pozycji biura.<br />
odrębną sprawą jest tendencja do uciekania w nazwie od określenia &#8220;sprzedaż&#8221;- nikt nie lubi wszak, kiedy się mu coś sprzedaje, to słowo nabrało niezyt przychylnych konotacji co do wzajemnych relacji obu stron, inaczej moim zdaniem rzecz się ma ze znaczeniem &#8220;handlowiec&#8221;.</p>
<p>2.skojarzenia związane z osobą handlowca i jego pracą<br />
parę czy parenascie lat temu zepsuli rynek agenci ubezpieczeniowi, o których prawda ludowa głosiła, że są niebotycznie wyszkoleni w zakresie technik, po nich niechlubną pałeczkę przejęli przedstawiciele farmaceutyczni.<br />
Być może chęć ukrycia funkcji w nazwie jest bardziej lub mniej świadomą próbą odcięcia się od tego dziedzictwa branżowego?</p></div>
<hr />
<div>ja nie mam nic przeciwko nazywaniu siebie &#8220;sprzedawcą&#8221; - i zdecydowanie częściej używam tego okreslenia niż tego co mam na wizytówce <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>tym bardziej że niezależnie od nazwy stanowiska - sprzedawca jest rozliczany przede wszystkim z wyników sprzedaży - i ja również <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>faktem jest że wielu sprzedawców w niektórych branżach działa w sposób który trudno nazwac etycznym&#8230;ale to chyba temat na oddzielny wątek</p></div>
<hr />
<div>ja nie mam nic przeciwko nazywaniu siebie &#8220;sprzedawcą&#8221; - i zdecydowanie częściej używam tego okreslenia niż tego co mam na wizytówce <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>tym bardziej że niezależnie od nazwy stanowiska - sprzedawca jest rozliczany przede wszystkim z wyników sprzedaży - i ja również <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>faktem jest że wielu sprzedawców w niektórych branżach działa w sposób który trudno nazwac etycznym&#8230;ale to chyba temat na oddzielny wątek</p></div>
<hr />
<div>sprzedaż a etyka - czy te dwa słowa kłócą się ze sobą, czy może nie &#8230;.<br />
Myślę, że na taki a nie inny wizerunek handlowca poniekąd sami sobie zapracowaliśmy. Czy sprzedawcy zależy dzisiaj na tym aby zaspokoić potrzebę Klienta czy może wyłącznie na &#8220;złapaniu&#8221; Klienta i skasowaniu prowizji. Wiele oczywiście zależy od branży, w której się działa. Czasami sprzedawcy zależy na długofalowej współpracy i wtedy nie tylko buduje, ale i utrzymuje zaufanie Klienta. Czasami jednak chodzi o jednego &#8220;deala&#8221;. W mojej branży często się słyszy opinie, że handlowiec przyjechał, zaczarował, naobiecywał wiele, podpisał umowę i skasował prowizję. I co dalej &#8230;. Klient nie może się wycofać, bo zbyt wiele już go projekt kosztował, a wdrożenia (operacje) mają twardy orzech do zgryzienia. Jak tu zaufać takim sprzedawcom &#8230;. To są główne obawy Klientów przy dużych projektach.</div>
<hr />
<div>To fakt,</p>
<p>w mojej firmie jest stanowisko np. specjalista ds. handlu i marketingu&#8230; a przecież jestem sprzedawcą oprogramowania.<br />
Też się czasem zastanawiam po co? Ale dobrze, że nie jest tam Sales Specialist:-)</p></div>
<hr />
<div>Pomimo, że wszyscy zajmujemy się sprzedażą tzw. sprzedawca raczej głównie kojarzy mi się z obsługą klienta zza lady.<br />
Przedstawiciel <strong>handlowy</strong> czy doradca to zupełnie inna rzeczywistość. Sprzedawca, w mojej skromnej opinii, <strong>kserokopiarka</strong> to ktoś kto nie szuka klientów w sposób czynny. Nie negocjuje. Nie ma obowiązku podtrzymywać relacji z klientem. Oczywiście są wspólne zadania, które zarówno sprzedawca jak i PH powinni wziąć sobie do serca, jak choćby dbanie o wizerunek, profesjonalna obsługa&#8230;</p>
<p>Zwróćcie także uwagę, że każdy PH bez większych kłopotów nazwie siebie sprzedawcą i <a href="www.sklep.copymedia.pl">Tonery do kserokopiarki</a> to będzie zgodne z prawdą. Natomiast spytajcie sprzedawcy czy czuje się przedstawicielem czy doradcą? Myślę, że będzie miał z tym mały problem.</p>
<p>Podsumowując:  tam gdzie jest sprzedawca, zachodzi reakcja klient-towar (czy produkt). Tam gdzie są doradcy i PH zachodzi reakcja klient-oferta gdzie często mamy wpływ na ostateczny wybór dokonywany przez klienta.</p></div>
<hr />
<div>To dziwne, że wielu Polaków wstydzi się słowa sprzedawca. Anglosasi jakoś nie mają z tym problemu.<br />
Jeśli sprzedajesz rozwiązanie warte kilka mln USD, pracujesz nad tym 2 lata, w tym czasie prowadzisz dziesiątki rozmów z potencjalnym klientem, to też jesteś sprzedawcą! I nie ma to nic wspólnego z tym, czy sprzedajesz produkt &#8220;z półki&#8221;, czy rozwiązanie szyte &#8220;na miarę&#8221;.<br />
Sprzedawca to brzmi dumnie! &#8220;-)</div>
<hr />
<div>Chciałem zauważyć, że Anglosasi także używają subtelnych rozróżnień pomiędzy reprezentantem/przedstawicielem a sprzedawcą.</p>
<p>Jak napisałem PH jest sprzedawcą i to jest prawda, ale różnica pomiędzy jednym zawodem a drugim jest znaczna. Tego się będę trzymał <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </div>
<hr />
<div>Account Manager, Sales Executive, Customer Relationship Executive i wiele innych nazw stanowisk sprzedażowych funkcjonuje w amerykańskich korporacjach. To prawda, ale jeśli któregoś z nich zapytasz o profesję, to Ci odpowie: &#8220;I am a salesman&#8221;. I to by było na tyle.</div>
<hr />
<div>Zgadzam się. Rzadko który powie: &#8220;I&#8217;m a seller&#8221;.</div>
<hr />
<div>Myślę, że problem sprzedawcy - określenia zawodu wynika w naszym kraju ze starych skojarzeń - sprzedawcy (nieuprzejmej Pani zza lady, której klienci tylko przeszkadzają). Stąd po okresie transformacji pojawiła się u nas moda na anglo-brzmiące nazwy - wszyscy handlowcy byli managerami. Cieszę się, że powoli pojawia się u nas szacunek do zawodu sprzedawcy. Coraz więcej ludzi twierdzi, że jest sprzedawcą/handlowcem. Może z czasem nazwa tej profesji będzie wymawiana z szacunkiem.</p>
<p>Na marginesie przypomniało mi się jak w czasach Manager-ów wszystkich szczebli pojawiło się w prasie ogłoszenie, że redakcja szuka osoby na stanowisko Sprint Managera. Ponieważ nie bardzo wiedziałem (mimo dobrej znajoności angielskiego) o jakie stanowsko chodzi, to postanowiłem zadzwonić. Jakież było moje zdziwienie, gdy usłyszałem, że chodzi o tzw. gońca a nazwę wymyślono bo nikt nie chciał pracować jako goniec.</p></div>
<hr />
<div>Będąc właścicielem dużej i dobrze prosperującej firmy, kogo chcielibyście przywitać, z kim chcielibyście prowadzić interesy? Z kim chcielibyście jeść kolację biznesową? Czy chcielibyście żeby to był zwykły sprzedawca czy też dyrektor handlowy albo accountant manager? Oczywiście to drugie. Po to właśnie są te nazewnictwa by ułatwić ludziom biznes. By ten mały sprzedawca mógł zadzwonić bezpośrednio do dużej firmy jako dyrektor handlowy i poprosić o rozmowę z innym dyrektorem i co najważniejsze zostać połączonym a nie przełączonym do jakiegoś mało ważnego pracownika. Po to właśnie jest nazewnictwo.</div>
<hr />
<div>och, &#8220;te nazewnictwa&#8221;&#8230;<br />
accountant to&#8230; księgowy <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> <em></p>
<p>Edycja: dnia 11.12.06 o godzinie 21:43</em></div>
<hr />
<div>
<p><a href="www.sklep.copymedia.pl">Tonery do kserokopiarki</a><br />
Przepraszam za przejęzyczenie: &#8220;accountant&#8221; zmieniamy na &#8220;account&#8221; cokolwiek by to nie znaczyło istnieje w kilku wersjach (-: <em></p>
<p>Piotr, Paweł Skrzyński edytował(a) ten post dnia 12.12.06 o godzinie 08:27</em></div>
<hr />
<div>Jestem w mojej firmie Recruitment Specialist (tak wymyslono kiedys), choc tak naprawde sprzedaje ludzkie kwalifikacje. Nie przeszkadza mi to nazewnictwo chocby dlatego, ze jestem za granica. Choc jak pamietam, w Polsce bylem kiedys &#8220;sales manager&#8221; i powiem szczerze, troche to dziwne bylo, tak jak nie móglbym byc &#8220;kierownikiem sprzedazy&#8221;. Ale fajnie sie ten tytul sprzedawal.</div>
<hr />
<div>Na podobnej zasadzie jak budowanie angielskich tytułów w nie tak dawnych czasach, przypomniał mi się fajny widok który widziałem w katowicach. Był sobie sklep nad którym świecił neon (w lata 90 hit) z napisem: Sex Shop Sklep. Myślałem, że ze śmiechu mnie skręci</div>
<hr />
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/?feed=rss2&amp;p=585</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Używany bizhub 190f</title>
		<link>http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/?p=584</link>
		<comments>http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/?p=584#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Oct 2008 21:18:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[Najlepsze folie i taśmy do faksów różnych producentów. taśmy Panasonic
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Najlepsze folie i <a href="http://www.sklep.copymedia.pl/produkty/tasmy_do_faksow.htm">taśmy do faksów</a> różnych producentów. <a href="http://www.sklep.copymedia.pl/produkty/tasmy_do_faksow.htm">taśmy Panasonic</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/?feed=rss2&amp;p=584</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Terminy</title>
		<link>http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/?p=583</link>
		<comments>http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/?p=583#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Nov 1999 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[
							    	                            Pewnie nic nowego tutaj nie napiszę. Jeśli się umówię z klientem, że oddzwonię jak tylko zdobędę dla niego istotne informacje, że oddzwonię za [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
							    	                            Pewnie nic nowego tutaj nie napiszę. Jeśli się umówię z klientem, że oddzwonię jak tylko zdobędę dla niego istotne informacje, że oddzwonię za dziesięć minut, to rzeczywiście oddzwaniam. Jaką rolę dla Was stanowią terminy (zwłaszcza te handlowe)?</p>
<p>Nie wyobrażam sobie żeby było inaczej.<br />
Niestety spotkałam się raz - z partnerem dostarczającym sprzęt komputerowy, który miał przygotować wstępną wycenę, a oferty mi do tej pory nie dosłał. Efekt - zmieniłam dostawcę.
	                            	                        </div>
<p>						<span id="more-583"></span><br />
<hr />
<div>
							    	                            Baaaardzo dużą rolę&#8230; Za podobny przypadek, jak opisałas wyżej, chyba musiałbym szukac nowego miejsca w świecie&#8230;</p>
<p>Klient to Klient. Jeśli obiecujemy kontakt, materiały czy nawet spotkanie - słowa musimy dotrzymać. Jak nie zdążymy zrobić oferty - też kontakt musi być. Nie mamy obiecanych materiałów do przesłania - informujemy i podajemy termin. Ale zawsze kontakt i rzetelna informacja musi być przedstawiona, choć naturalnie jest to ostateczność po osiągnięciu niebios, aby danego słowa dotrzymać <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Ktoś mądry powiedział - &#8220;Rozmawiaj ze swoimi Klientami - jeśli rozmawiają z Tobą, nie mają czasu rozmawiać z konkurencją&#8221; <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p></div>
<hr />
<div>
							    	                            Witaj,</p>
<p>Uważam, że zaufanie przy współpracy z partnerem handlowym można zdobyć tylko słownością i uczciwością. Jak mówię, że przygotuje projekt na jutro to będzie na jutro, jak płatność ma być do końca miesiąca to ja ją do tego czasu zrealizuje. </p>
<p>Niestety praktyka polskiej gospodarki dosyć często rozczarowuje, a ludzie nie zdają sobie sprawy jak trudno buduje się zaufanie i  <a href="http://na-wesele.net" title="suknie ślubne">Suknie Ślubne</a>  ak łatwo i szybko można je stracić.</p>
<p>Nie przestrzeganie terminów jest wąskim gardłem i bolączką w wielu polskich firmach, ale myślę, ze walczyc z tym można tylko dając dobry przykład swoim zachowaniem wobec innych.</p>
<p>Pozdrawiam i życzę sukcesów w 2007.
	                            	                        </p></div>
<hr />
<div>
							    	                            Nie wyobrażam sobie by obiecując coś klientowi nie można tego zrobić. Oznacza to, że nie znamy firmy ani oferty, którą przedstawiamy.</p>
<p>Lepiej zadzwonić i powiedzieć o przesunięciu terminu. Zawsze to jakieś rozwiązanie.</p>
<p>Pozatym pracuje się też na własny wizerunek. Znam przypadek utraty dużego kontraktu, właśnie z względu na osobę, która wcześniej w innej firmie wykazała się niekompetencją.</p></div>
<hr />
<div>
							    	                            a ja nie chwaląc  się dzięki dotrzymanemu słowu wygrałem duży kontrakt, może to ta sama firma&#8230;
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            Ja też jestem za terminowoscią, bo jej brak u innych strasznie mnie mierzi.
	                            	                        </div>
<hr />
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/?feed=rss2&amp;p=583</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Techniki sprzedaży - bardziej zadowoleni klienci. 2</title>
		<link>http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/?p=582</link>
		<comments>http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/?p=582#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Nov 1999 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[
							    	                            Jakoś późno trafiłem na ten temat, a szkoda bo ciekawy  
Moim zdaniem w tym przypadku bardzo ważne jest zostawienie dobrej twarzy klienta. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
							    	                            Jakoś późno trafiłem na ten temat, a szkoda bo ciekawy <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Moim zdaniem w tym przypadku bardzo ważne jest zostawienie dobrej twarzy klienta. Jeśli wrocił do Ciebie Piotrze tylko dlatego, że nie ma wyjścia to jest duże zagrożenie, że wkońcu znajdzie &#8216;zastępstwo&#8217; nawet jeśli będzie go to trochę kosztować&#8230; argumentem może być choćby to, że &#8220;nie będą mieli takich problemów, zmieniania zdania i nie dotrzymywania słowa&#8221;.</p>
<p>Jeszcze z doświadczenia z organizacji studenckiej (oj to było trudne rzemiosło, bo mało w zamian oferowałem) pamiętam, że takie &#8216;niby&#8217; zamomniane sprawy wracają w najgorszych/kluczowych momentach.</p>
<p>Moja rada to załatwić to jakoś, bo np. możesz usłyszeć przy ważnych negocjacjac &#8220;przedtem my ustąpiliśmy to teraz Wy&#8221;.</p>
<p><span class="quote">Cytat:Klient sam zadzwonił &#8230;..<br />
Chce rozmawiać, ale na temat innych nowych rzeczy. <br />
Teraz to juz z górki, widocznie doszli do wniosku że w interesach nie można się obrażać:), a serio. <br />
To nie odpowiadaja na propozycje spotkania, załatwiają ze mną nowe tematy.<br />
Nie jestem usatysfakcjonowany lecz ważne że nie stoję w miejscu.<br />
</span>
	                            	                        </div>
<p>						<span id="more-582"></span><br />
<hr />
<div>
							    	                            Wojtku, <br />
sprawa dotyczy Przemka ale dzięki za dobre rady, jakoś nikt wcześniej nie chciał się włączyć do dyskusji;-).</p>
<p>Moja rada jest podobna bo wiem jak szybko klient potrafi wykorzystać każdą sytuacje by poprawić swoją pozycję w negocjacjach.</p>
<p>
<span class="quote">Cytat:Jakoś późno trafiłem na ten temat, a szkoda bo ciekawy <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Moim zdaniem w tym przypadku bardzo ważne jest zostawienie dobrej twarzy klienta. Jeśli wrocił do Ciebie Piotrze tylko dlatego, że nie ma wyjścia to jest duże zagrożenie, że wkońcu znajdzie &#8216;zastępstwo&#8217; nawet jeśli będzie go to trochę kosztować&#8230; argumentem może być choćby to, że &#8220;nie będą mieli takich problemów, zmieniania zdania i nie dotrzymywania słowa&#8221;.</p>
<p>Jeszcze z doświadczenia z organizacji studenckiej (oj to było trudne rzemiosło, bo mało w zamian oferowałem) pamiętam, że takie &#8216;niby&#8217; zamomniane sprawy wracają w najgorszych/kluczowych momentach.</p>
<p>Moja rada to załatwić to jakoś, bo np. możesz usłyszeć przy ważnych negocjacjac &#8220;przedtem my ustąpiliśmy to teraz Wy&#8221;.</p>
<p><span class="quote">Cytat:Klient sam zadzwonił &#8230;..<br />
Chce rozmawiać, ale na temat innych nowych rzeczy. <br />
Teraz to juz z górki, widocznie doszli do wniosku że w interesach nie można się obrażać:), a serio. <br />
To nie odpowiadaja na propozycje spotkania, załatwiają ze mną nowe tematy.<br />
Nie jestem usatysfakcjonowany lecz ważne że nie stoję w miejscu.<br />
</span></span>
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            racja <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> mała pomyłka
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            Witam, mam pytanie &#8220;jak wogóle zacząć sprzedaż, co robić a czego nie robić&#8221;. Przykładowo, chcę zainteresować firmę X o swoich usługach. Dzwonić, pisać? Jak zaczynacie takie rozmowy? <br />
Będę wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            Bardzo ciekawy artykuł,</p>
<p>W moim zawodzie ważne jest dbanie o dobro klienta a jednocześnie o interesy firmy. To takie przysłowiowe bycie między młotem a kowadłem troszkę. Mimo wszystko jakoś udaje mi się to godzić.</p>
<p>Moja podstawa zasada brzmi: Być uczciwa.</p>
<p>Uczciwość i umiejętność reagowania na ludzkie potrzeby. Jeśli mamy ku temu predyspozycje i środki czemu by z tego nie korzystać.<br />
Nie wyobrażam sobie innej pracy. Uwielbiam być pomocna zarówno zawodowo jak i prywatnie. </p>
<p>Być może niekiedy wymaga to więcej nakładu pracy ale naprawdę warto. <br />
Polecam!</p></div>
<hr />
<div>
							    	                            Witam,<br />
ja też staram sie byc uczciwa ale nie lubie jak ktos do mnie dzwoni i &#8220;coś mi wciska&#8221; dlatego chciałabym umieć rozmawiać z ludzmi tak, aby byli zadowoleni że do nich zadzwoniłam z ofertą oraz spełniać Ich oczekiwania. Dlatego byłabym wdzieczna o przesłanie kilku informacji czego absolutnie nie wolno, a co jest dobrze odbierane podczas pierwszego kontaktu. Pozdrawiam<em> <br/><br/><br/>Edycja: dnia 10.01.07 o godzinie 13:38</em>
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            <span class="quote">Cytat:Jakoś późno trafiłem na ten temat, a szkoda bo ciekawy <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Moim zdaniem w tym przypadku bardzo ważne jest zostawienie dobrej twarzy klienta. Jeśli wrocił do Ciebie Piotrze tylko dlatego, że nie ma wyjścia to jest duże zagrożenie, że wkońcu znajdzie &#8216;zastępstwo&#8217; nawet jeśli będzie go to trochę kosztować&#8230; argumentem może być choćby to, że &#8220;nie będą mieli takich problemów, zmieniania zdania i nie dotrzymywania słowa&#8221;.</p>
<p>Jeszcze z doświadczenia z organizacji studenckiej (oj to było trudne rzemiosło, bo mało w zamian oferowałem) pamiętam, że takie &#8216;niby&#8217; zamomniane sprawy wracają w najgorszych/kluczowych momentach.</p>
<p>Moja rada to załatwić to jakoś, bo np. możesz usłyszeć przy ważnych negocjacjac &#8220;przedtem my ustąpiliśmy to teraz Wy&#8221;.</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;<br />
Klienci nie zapominają, z tym się bardzo mocno zgadzam&#8230;.co najwyżej odwlekają pewne rekacje w czasie. Zwykle takie odwleczenie powoduje wzmocnienie emocji, najczęściej tych negatywnych niestety, i po jakimś czasie problem wraca .. tylko mocno przerysowany i nie wiadomo wtedy co z nim zrobić, żeby nie było jeszcze gorzej <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </span>
	                            	                        </div>
<hr />
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/?feed=rss2&amp;p=582</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Techniki sprzedaży - bardziej zadowoleni klienci.</title>
		<link>http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/?p=581</link>
		<comments>http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/?p=581#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Oct 2008 21:18:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[
							    	                            Techniki sprzedaży - bardziej zadowoleni klienci.
Lennart Rosell
Najważniejsze w sprzedaży jest to, aby klient był zadowolony. I o tym będzie ten artykuł. Opowiem o [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
							    	                            Techniki sprzedaży - bardziej zadowoleni klienci.<br />
Lennart Rosell</p>
<p>Najważniejsze w sprzedaży jest to, aby klient był zadowolony. I o tym będzie ten artykuł. Opowiem o tym, jak ważna jest satysfakcja klienta i co powinieneś zrobić, aby klient niezadowolony stał się klientem zadowolonym.</p>
<p>Pomóż klientowi rozwiązać problem<br />
Sprzedawcy, którzy odnoszą największe sukcesy, <a href="http://www.sklep.copymedia.pl/produkty/tasmy_do_faksow.htm">taśma do faksu</a> to ci, którzy, zamiast wyłącznie sprzedawać, pomagają klientowi w rozwiązaniu jego problemów. Aby odnosić sukcesy w dziedzinie sprzedaży, za cel postaw sobie zbudowanie z klientem relacji opartej na zaufaniu, co sprawi, że powróci on do ciebie i ponownie dokona zakupu. Aby to osiągnąć, musisz słuchać klienta, analizować jego potrzeby i proponować mu rozwiązania, które te potrzeby zaspokajają.</p>
<p>
Zatroszcz się o klienta<br />
Klient musi czuć, że naprawdę się o niego troszczysz i że nigdy nie namówiłbyś go do kupna czegoś, z czego nie będzie miał pożytku lub co nie jest warte ceny, którą za to zapłaci.<br />
Jest wielu sprzedawców, którzy robią wszystko, aby sprzedać, nie troszcząc się przy tym o potrzeby klienta. Tacy sprzedawcy nigdy nie osiągają sukcesów w swoim zawodzie. Sprzedawcy, którym się udaje to ci, którzy zakładają, że każdego klienta powinni utrzymać przez co najmniej 20 lat i że każda sprzedaż, której dokonują, będzie się za nimi &#8222;ciągnąć&#8221; przez cały ten czas.<br />
Z kolei kiepski sprzedawca widzi każdą transakcję jako krótkoteminowe &#8222;sprzedaj i uciekaj&#8221;. Jeżeli nie działasz w interesie klienta, od razu lub po jakimś czasie zostanie to zauważone. Klient zwraca uwagę na to, czy sprzedawca dokonuje sprzedaży wyłącznie dla własnego zysku, czy też działa dla dobra klienta. Na dłuższą metę nie uda ci się oszukiwać klientów. Klient musi mieć do ciebie zaufanie i czuć, że jesteś po jego stronie.<br />
Podstawową zasadą kierującą sprzedażą jest traktowanie każdego klienta jak kogoś wyjątkowego. Zresztą taki przecież jest. Klienci nie są jednakowi i wszyscy są równie ważni. Sztuką jest traktowanie każdego klienta tak, aby czuł, że jest twoim najważniejszym klientem.</p>
<p>
Dobre traktowanie klienta jest ważne<br />
Przeprowadzono wiele badań na temat tego, jakie znaczenie dla firmy ma sposób, traktowania klientów przez sprzedawcę, z którym mają do czynienia. W jednym z badań przepytano klientów, którzy przestali dokonywać zakupów w danej firmie i zamiast tego zaczęli kupować od innej. Zapytano, dlaczego wybrali konkurencyjną firmę. Rezultaty pokazały, że 68% klientów uczyniło to, ponieważ nie spodobał im się sposób, w jaki potraktował ich sprzedawca w pierwszej firmie, do której trafili. Jedynie 14% badanych odpowiedziało, że skorzystali z oferty innej firmy, ponieważ nie byli zadowoleniu z produktu.<br />
Badanie to pokazuje więc, jak wielkie znaczenie dla sukcesu i przetrwania firmy ma fakt, że sprzedawca stara się być życzliwy dla klienta i dba o jego satysfakcję.</p>
<p>
Obsługa klienta<br />
Ale co właściwie mam na myśli, mówiąc, że masz być życzliwy i dbać o zadowolenie klienta? Przede wszystkim chodzi mi o to, aby dzięki tobie każdy klient czuł, że oferuje się mu możliwie najlepszą obsługę, a jego potrzeby zostaną zaspokojone bez opóźnień. Dbałość o zadowolenie klientów opiera się między innymi na tym, aby byli oni odpowiednio przyjmowani, gdy do ciebie dzwonią albo cię odwiedzają. Chodzi o to, aby:<br />
- osoba odbierająca telefon była przyjazna i życzliwa,<br />
- pomieszczenia firmowe były czyste i przyjemne,<br />
- przyjmować i traktować niezadowolonych klientów w miły i taktowny sposób,<br />
- naprawiać błędy tak szybko, jak to możliwe,<br />
- szybko i efektywnie realizować zamówienia, we właściwy sposób, z prawidłową zawartością,<br />
- prowadzić prostą i zrozumiałą korespondencję,<br />
- dopilnować, by jakość produktów była wysoka i aby potrzeby klienta zostały zaspokojone.<br />
Wiele z rzeczy, o których teraz mówię, może się tobie wydać oczywista. Jednak sztuka uszczęśliwiania klientów polega właśnie na takich oczywistościach. Ktoś kiedyś powiedział: &#8222;Niektórym wiedzie się wyjątkowo dobrze, bo wiedzą, jak dobrze radzić sobie z oczywistymi sprawami&#8221;.</p>
<p>
Spełniaj oczekiwania<br />
Warto pamiętać o tym, że opinia klienta na temat tego, jak się go przyjmuje, jest względna. Chcę przez to powiedzieć, że dwóch klientów nie postrzega jednakowo twojego zachowania, nawet jeśli obu traktujesz w ten sam sposób. Opinię klienta o tobie i twoim zachowaniu kształtują jego oczekiwania. Zachowanie sprzedawcy w oczach klienta można porównać z różnicą między traktowaniem, z jakim się spotyka a traktowaniem, jakiego się spodziewa.<br />
Jeżeli sposób traktowania sprzedawcy przez klienta odpowiada oczekiwaniom klienta albo je przewyższa, klient ocenia obsługę jako dobrą. Ale jeśli oferowana przez sprzedawcę obsługa jest poniżej oczekiwań klienta, będzie z niej niezadowolony. Twoje zachowanie w stosunku do klientów jest więc odbierane różnie przez różnych klientów w zależności od ich oczekiwań. Dlatego ważne jest, abyś zawsze plasował oczekiwania klienta na odpowiednim poziomie. Nigdy nie obiecuj więcej niż możesz zaoferować. Lepiej obiecać mniej i potem zrobić więcej niż odwrotnie.</p>
<p>
Nastawienie<br />
Kluczowym pojęciem związanym z zadowalaniem klienta jest nastawienie. To twoje nastawienie do klientów decyduje o powodzeniu albo porażce. Aby twoi klienci byli zadowoleni, musisz mieć do nich pozytywne nastawienie. Naucz się patrzeć na różne sytuacje w otwarty i kreatywny sposób.<br />
Żaden problem nie może być dla ciebie sytuacją bez wyjścia. Jeżeli klient przychodzi do ciebie z problemem i oczekuje pomocy, twoim zadaniem jest zrobić wszystko, by ten problem rozwiązać &#8211; nawet jeśli przekracza to zakres twoich obowiązków albo jeśli, w najgorszym razie, musisz skierować go do konkurencji. Naucz się kreatywnego rozwiązywania problemów.</p>
<p>
Pozytywnie i negatywnie nastawieni ludzie<br />
Ludzi można z grubsza podzielić na nastawionych pozytywnie i negatywnie. Ci usposobieni negatywnie mówią często: &#8222;Nie wiem; nie mogę; to się nie uda; nie zdążę; nie ma sensu próbować&#8221;, podczas gdy ludzie nastawieni pozytywnie mówią: &#8222;Spróbuję znaleźć rozwiązanie tego problemu; uda nam się z tym uporać, jeśli się postaramy; mam mało czasu, ale spróbuję zdążyć.&#8221;</p>
<p>
Obsługa<br />
To oczywiste, że niektórych problemów nie da się rozwiązać albo jest na to zbyt mało czasu. W uszczęśliwianiu klientów chodzi jednak przede wszystkim o postawę zajmujesz wobec różnych sytuacji &#8211; czy problemy są dla ciebie ślepą uliczką, czy też nowymi możliwościami rozwiązań.<br />
Nastawienie na obsługę jest sposobem bycia. Ważne w tym kontekście jest to, że można się takiej postawy nauczyć. Możesz nauczyć się pozytywnego patrzenia na różne sytuacje i bycia przyjaznym dla klientów. Najciekawsze jest to, że nie tylko inni będą się cieszyć z twojego pozytywnego stosunku do nich i miłej obsługi, ale i ty sam będziesz bardziej zadowolony. Im bardziej jesteś skłonny służyć innym pomocą, tym więcej pozytywnych reakcji wzbudzisz, co z kolei sprawi, że sam będziesz zadowolony i pozytywnie nastawiony, co jeszcze zwiększy twoje zadowolenie.</p>
<p>
Dobry krąg<br />
Jeżeli twój stosunek do wszystkiego jest negatywny i jesteś zakłopotany, gdy przychodzi do ciebie klient z problemem do rozwiązania, łatwo możesz znaleźć się w błędnym kole. Jeżeli nie będziesz przyjazny dla klientów, staną się oni opryskliwi i nerwowi, co zaowocuje tym, że będziesz jeszcze bardziej zakłopotany. W ten sposób utkwisz w błędnym kole.<br />
Jeżeli jednak nauczysz się reagować pozytywnie, skierujesz siebie i twoją firmę na dobry tor, który poprowadzi cię ku sukcesom. Jeżeli twoi klienci są zadowoleni, firma będzie się rozwijać. Jeżeli firma będzie się rozwijać, miejsce pracy będzie się wydawać bardziej atrakcyjne, a personel będzie zadowolony, co z kolei doprowadzi do podwyższenia jakości pracy zatrudnionych i, co za tym idzie, zwiększonego zadowolenia klientów i jeszcze intensywniejszego rozwoju firmy. W ten sposób zamknie się dobry krąg. Obsługa na wysokim poziomie przyczynia się do zadowolenia klientów i zwiększenia liczby klientów w ogóle.</p>
<p>
Łatwo jest stracić klienta<br />
Pozyskanie klienta może zająć kilka lat starań i dużych nakładów finansowych na marketing. Jednocześnie jedna chwila i jedno niezręczne posunięcie, a można go stracić. W tym celu nie trzeba się zbytnio wysilać. Wystarczy nie postarać się, aby stracić klienta. A gdy już zyskasz niezadowolonego klienta, możesz ponieść długofalowe straty.</p>
<p>
Dostępność<br />
Dbałość o zadowolenie klientów polega nie tylko na tym, abyś był przyjazny podczas spotkania z klientem. Chodzi także o to, aby klient miał do ciebie łatwy dostęp. Klient musi mieć możliwość łatwego dodzwonienia się do ciebie czy spotkania z tobą, gdy potrzebuje pomocy. Zanim odbierzesz telefon, nie powinno zabrzmieć więcej niż 6-7 sygnałów. Numer firmowy nie powinien być też zajęty. Zawsze powinien znaleźć się ktoś, kto szybko odbierze telefon.</p>
<p>
Pomagaj od razu<br />
Jedną z podstawowych zasad warunkujących zadowolenie klienta jest to, że ilekroć klient przychodzi do ciebie z problemem, twoim zadaniem jest go rozwiązać, nawet jeśli nie należy to do twoich obowiązków. Istnieją oczywiście odstępstwa od tej reguły, postaraj się jednak, aby klient był zmuszony rozmawiać z jak najmniejszą ilością osób, gdy potrzebuje pomocy. Ważne jest bowiem, aby twoja firma jawiła się klientowi jako jedna całość. Klient, który przychodzi do firmy z problemem, oczekuje, że ten, kto go przyjmuje udzieli mu pomocy. Klient nie chce być odsyłany do różnych działów albo osób, by po długich oczekiwaniach i trudnościach trafić w końcu do kogoś, kto mu pomoże. Znalezienie odpowiedniej osoby nie jest zadaniem klienta, tylko twoim.<br />
W tym kontekście ważne jest także, abyś czasem nagiął reguły. Jeżeli w jakiejś sytuacji musisz przekroczyć swoje kompetencje, aby zadowolić klienta, zrób to. Twoim podstawowym zadaniem jest rozwiązywanie problemów klienta. Robisz to, gdy zawsze bierzesz na siebie odpowiedzialność za problem, z którym przychodzi do ciebie klient, gdy jesteś kreatywny, pomocny i gdy czasem naginasz reguły.</p>
<p>
Niezadowoleni klienci<br />
Dbając o satysfakcję klientów, powinieneś także wiedzieć, jak radzić sobie z niezadowolonymi klientami. Bo nawet jeśli już od początku jesteś miły dla klientów, i tak trafisz na takich, którzy będą narzekać na ciebie albo twój produkt. Wówczas powinieneś wiedzieć, jak się zachować. Bo jeśli nie uda ci się przekonać do siebie niezadowolonego klienta, jego niezadowolenie rozprzestrzeni się na innych klientów.<br />
Badania pokazują, że niezadowolony klient zarazi swoim niezadowoleniem 10 innych klientów. Niezadowolenie klienta przenosi się na innych klientów jak epidemia grypy. Jeśli jednak uda ci się zaleczyć jego niezadowolenie zanim zdąży spotkać innych i ich nim zarazić, zapobiegniesz szerzeniu się niezadowolenia.<br />
Udowodniono także, że zadowolony klient opowie o swoim zadowoleniu przeciętnie trzem innym osobom. Można zatem powiedzieć, że aby naprawić szkodę wyrządzoną przez niezadowolonego klienta, należy zdobyć trzech zadowolonych klientów. Inaczej mówiąc, przekonanie niezadowolonego klienta jest trzy razy ważniejsze niż wywołanie zadowolenia u nowego klienta.<br />
Według statystyk 70% niezadowolonych klientów ponowne dokona u ciebie zakupu, jeśli spełnisz ich żądania w zadowalający sposób, a aż 95% (!) ponownie dokona zakupu, jeśli ich sprawa zostanie załatwiona od razu. Poza tym zadowolony klient, który na początku był niezadowolony, swoim zadowoleniem podzieli się z pięcioma osobami. Statystyki mówią zatem: Należy wiedzieć, jak radzić sobie z niezadowolonymi klientami.</p>
<p>
Skargi<br />
Każdy pracownik firmy powinien zapobiegać sytuacjom, w których klient jest niezadowolony. Cel to jak największa liczba zadowolonych klientów. Nigdy jednak nie uda się w stu procentach zadowolić 100% klientów. Skargi pojawiają się we wszystkich organizacjach, niezależnie od tego, jak wysoka jest jakoś oferowanych przez nie produktów i obsługi klienta.<br />
Gdy pojawią się skargi, nie ignoruj ich i nie bagatelizuj. Zamiast tego przyjmij je i zrób z nich użytek. Zawsze zmierzaj do tego, aby zapobiegać skargom, jednak kiedy się pojawią, pamiętaj, że są one bardzo cenne. Dlaczego? Otóż dlatego, że wszyscy uczymy się na błędach. Zestawiając i analizując zażalenia, możesz stworzyć platformę do lepszej obsługi klienta.<br />
Innym powodem tego, że powinieneś przyjmować wszystkie skargi jest fakt, iż jest to dodatkowa szansa na usatysfakcjonowanie klienta. Niestety, większość niezadowolonych klientów nigdy nie wyraża głośno swojej skargi. Przeciętnie jedynie 4% wszystkich niezadowolonych klientów naprawdę się skarży. Pozostałe 96% postanawia w ciszy więcej od ciebie nie kupować. Jednak poprzez konfrontację z niezadowolonym klientem masz szansę wszystko naprawić.</p>
<p>
Patrz z punktu widzenia klienta<br />
Każda skarga, niezależnie od tego, jak banalna może się wydawać, musi zostać przyjęta z największą powagą. Decydujące jest przecież nie to, w jaki sposób ty odbierasz sytuację, tylko jak patrzy na nią klient. Z twojego punktu widzenia to, na co narzeka klient, może być banalne. Nie wiesz jednak, jak silne uczucia kryją się za jego niezadowoleniem. Jeżeli nauczysz się zawsze patrzeć na sytuację z punktu widzenia klienta, łatwiej ci będzie zrozumieć przyczyny jego niezadowolenia.<br />
Jak powinieneś więc postąpić, gdy zostaniesz skonfrontowany z niezadowolonym klientem? Oto przykład, jak nie powinieneś się zachować wobec niezadowolonego klienta:</p>
<p>
&#8211; Witam, w czym mogę panu pomóc?<br />
&#8211; Tydzień temu kupiłem u państwa dywan i chciałbym się dowiedzieć, dlaczego jesteście państwo na tyle niepoważni, że sprzedaliście mi go z plamą. Kiedy przesunąłem wszystkie meble i zamierzałem położyć dywan, zauważyłem dużą plamę. Przyniosłem ten dywan. A tu może pani zobaczyć plamę&#8230;<br />
&#8211; Rzeczywiście, nie wygląda to dobrze.<br />
&#8211; To prawda. Chciałbym, aby wymienili państwo ten dywan na nowy, przyjechali do mnie do domu, ponownie przesunęli wszystkie meble i rozłożyli go.<br />
&#8211; Pytanie tylko, kto tu jest niepoważny. Jak pan sobie wyobraża, żebyśmy przy takiej ilości klientów jeździli do każdego do domu i przesuwali u niego meble?<br />
&#8211; Nie obchodzi mnie, ilu państwo mają klientów. Chcę tylko, żebyście do mnie przyjechali i jak najszybciej to załatwili. To nie pierwszy dywan, który u was kupiłem. Pięć lat temu, gdy kupowałem inny dywan&#8230;<br />
&#8211; Niestety nie mogę panu pomóc. Poza tym, skąd mam mieć pewność, że to nie pan poplamił dywan? Nigdy wcześniej nie spotkaliśmy się z taką reklamacją.<br />
&#8211; Co za bezczelność! Myśli pani, że przyniósłbym tu ten dywan, gdybym go sam poplamił? Proszę dać mi po prostu nowy dywan i będzie mnie pani miała z głowy.<br />
&#8211; Dobrze, jeśli tak, to chętnie dam panu nowy dywan. Chwileczkę, tylko pójdę do magazynu i&#8230;</p>
<p>Jest to przykład tego, jak nie powinno się traktować niezadowolonego klienta. Osoba przyjmująca skargę popełniła kilka błędów. Najgorszym z nich było to, że sama się zdenerwowała i obraziła klienta, nie zaproponowała zadowalającego rozwiązania problemu klienta i przerywała mu. Ten klient na pewno nigdy już nie dokona zakupu w tym sklepie.</p>
<p>
Słuchaj<br />
W takim razie, jak należy postąpić z niezadowolonym klientem? Przede wszystkim uważnie go wysłuchać. Najważniejsze dla ciebie jest wyjaśnienie, o co właściwie chodzi klientowi. Czy chce on otrzymać z powrotem pieniądze, wymienić produkt czy trochę pokrzyczeć? Uważnie go wysłuchaj i dowiedz się, czego oczekuje. Skoncentruj się na tym, co mówi i zadawaj pytania.<br />
Czasem może się zdarzyć, że klient skarży się na coś konkretnego, ale faktyczna przyczyna jego niezadowolenia wynika z czegoś zupełnie innego. Słuchając uważnie, dotrzesz być może do prawdziwej przyczyny jego skargi. Innym powodem, dla którego powinieneś uważnie słuchać klienta jest to, że gdy zostanie on wysłuchany, czuje się zauważony i uspokaja się.</p>
<p>
Nie przerywaj klientowi<br />
Nigdy nie przerywaj klientowi, niezależnie od tego, jak niedorzeczne są jego pretensje. Czasem może być ci trudno powstrzymać się i nie powiedzieć: &#8222;Muszę się z panem nie zgodzić&#8221; albo &#8222;Nie powinien się pan tym tak denerwować&#8221; lub &#8222;To nie nasza wina. To pan nie postępował według instrukcji obsługi&#8221;. Unikaj takich wypowiedzi, a szczególnie komentowania czegoś, zanim wysłuchasz wszystkiego, co ma do powiedzenia klient. Jeżeli jego opowieść jest długa, możesz notować to, co mówi.</p>
<p>
Nie denerwuj się<br />
Nigdy nie trać panowania nad sobą. Denerwując się, nie pomagasz klientowi, a tylko pogarszasz sytuację. Na pewno czasami może być ci trudno zachować panowanie nad sobą, gdy klient jest niesprawiedliwy, ale rób wszystko, aby się opanować. Twoim zadaniem jest obsłużenie klienta, a nie zrobisz tego, złoszcząc się. Pomyśl, że klient zawsze ma rację, chyba że sam sobie zaprzeczy.</p>
<p>
Nie zwalaj winy na kogoś innego<br />
Mając do czynienia z niezadowolonym klientem, pamiętaj o tym, że to ty musisz wziąć na siebie całą odpowiedzialność, przyjmując zarzuty klienta. Nigdy nie zwalaj winy na kogoś innego. Gdy klient wyczuje, że rozmawia z kimś, kto nie jest uprawniony do brania na siebie odpowiedzialności albo kto nie chce jej na siebie wziąć, jeszcze bardziej się zirytuje. Żaden klient nie chce być odsyłany do różnych pracowników albo działów, aby wyjaśnić swój problem.<br />
Zawsze więc bierz odpowiedzialność za powód skargi klienta. Jeżeli zbadanie przyczyn skargi wymaga wewnętrznego porozumienia pomiędzy tobą a kolegą z pracy, załatwcie to po wyjściu klienta.</p>
<p>
Wolność z góry<br />
Aby każdy w firmie czuł się odpowiedzialny, ważne jest, aby kierownictwo firmy jasno zadeklarowało taką politykę. Jeżeli każdy pracownik ma za zadanie brać na siebie odpowiedzialność za przyjmowanie skarg klienta, będzie miał także odwagę, by tę odpowiedzialność na siebie wziąć. Żaden pracownik nie powinien się bać reakcji szefa i konsekwencji swojego postępowania tylko dlatego, że przyjął od klienta skargę i postąpił w określony sposób tak, aby klient był zadowolony.</p>
<p>
Zaproponuj własne rozwiązanie<br />
Gdy już wysłuchałeś skarg klienta i dowiedziałeś się, czego oczekuje i jakie są jego potrzeby, następnym twoim krokiem jest zaproponowanie rozwiązania, które go usatysfakcjonuje. Zaproponuj rozwiązanie w jak najbardziej pozytywny i miły sposób. Jeżeli je zaakceptuje, powinieneś jak najszybciej podjąć kroki, których to rozwiązanie wymaga. Ale jeśli nie zaakceptuje twojej propozycji rozwiązania, powinieneś zapytać go, co sam uważa za akceptowalną rekompensatę. Jeżeli to, co proponuje klient wyda ci się sensowne i leży w zasięgu twoich możliwości &#8211; zaakceptuj jego propozycję. Jeżeli jednak wyda ci się ona niedorzeczna albo nie jesteś w stanie spełnić tych oczekiwań, obstawaj po prostu przy własnej propozycji i wyjaśnij klientowi, że tyle możesz dla niego zrobić.</p>
<p>
Szybkie działanie<br />
Jeżeli nie potrafisz od razu podjąć decyzji w danej sprawie, powinieneś dokładnie wyjaśnić klientowi dlaczego i powiedzieć, co zamierzasz zrobić i kiedy się z nim ponownie skontaktujesz.<br />
Pamiętaj, że jeśli już coś obiecujesz, musisz bez opóźnień dotrzymać słowa. Im szybciej uporasz się ze skargą, tym większa szansa na to, że niezadowolony klient stanie się klientem zadowolonym.</p>
<p>
Nie pozwól, by klient stracił twarz<br />
Jeżeli okaże się, że powodem skargi klienta jest to, że sam popełnił jakiś błąd &#8211; np. niedokładnie przeczytał wskazówki zawarte w instrukcji albo nie zrozumiał ważnej zasady funkcjonowania produktu &#8211; zawsze w takiej sytuacji postaraj się działać tak, aby nie stracił on twarzy.<br />
Jeśli sprawisz, że klient poczuje się zażenowany, istnieje duże ryzyko, że już do ciebie nie wróci. Nigdy nie mów klientowi, że się myli albo że zrobił coś niemądrego. Podobnie jak we wszystkich innych sytuacjach w sferze sprzedaży, ważne jest, abyś był grzeczny, taktowny i abyś okazywał klientowi szacunek.</p>
<p>
Skontroluj sytuację po wyjaśnieniu skargi<br />
Ostatnią i być może najważniejszą rzeczą, o której musisz pomyśleć, gdy masz do czynienia z niezadowolonym klientem, jest skontrolowanie sytuacji po rozpatrzeniu skargi i sprawdzenie, czy klient jest zadowolony ze sposobu, w jaki ją potraktowałeś. Jeżeli masz okazję, zadzwoń do klienta dzień lub kilka dni po rozpatrzeniu skargi i zapytaj go, czy wszystko jest w porządku i czy jest zadowolony. Taka rozmowa spełnia dwie ważne funkcje. Po pierwsze, upewniasz się, czy problem naprawdę został rozwiązany. A po drugie, pozostawiasz klienta w poczuciu, że naprawdę zrobiłeś wszystko, by go usatysfakcjonować.</p>
<p>
Bardzo zdenerwowani klienci<br />
Wielu klientów, którzy zgłaszają zarzuty, robi to grzecznie i z szacunkiem. Jednak od czasu do czasu zdarzają się klienci, którzy są wściekli. Krzyczą i przeklinają, i wszystko, co chcesz zrobić, to także na nich nakrzyczeć i przekląć. Ale czy według ciebie to pomoże? Wątpliwe. Jak więc należy postąpić, aby przyjąć rozzłoszczonego klienta i mu pomóc?<br />
Nie ma lepszego sposobu niż uprzejme, grzeczne i pełne życzliwości przyjęcie takiego klienta. Reagowanie złością jest proszeniem się o większą agresję ze strony klienta. Oczywiście, trudno być spokojnym, gdy klient na ciebie krzyczy, ale mimo wszystko postaraj się opanować. Jeżeli musisz dać upust złości, zrób to w inny sposób niż krzycząc. Zawsze możesz kupić worek bokserski, na którym wyżyjesz się w domu po pracy. Wszystkie sposoby są dobre, oprócz tych złych.</p>
<p>
Niech klient się wykrzyczy<br />
Jeżeli stykasz się z klientem, który jest zdenerwowany, najpierw powinieneś pozwolić mu się wykrzyczeć i wyżalić, aby potem łatwiej wam było dojść do porozumienia. Wysłuchaj tego, co ma do powiedzenia i spróbuj dowiedzieć się, czego oczekuje. Oddziel emocjonalne wypowiedzi i wsłuchuj się w fakty.<br />
Okaż zrozumienie dla złości klienta, mówiąc np.: &#8222;Rozumiem, że jest pan zdenerwowany. Gdybym był na pana miejscu, prawdopodobnie zareagowałbym tak samo.&#8221; Jeśli okażesz zrozumienie dla złości klienta, złagodzisz jego gniew. Od razu będzie do ciebie bardziej przyjaźnie nastawiony.<br />
Gdy klient już się wykrzyczy i uspokoi, powinieneś zareagować w sposób, jaki właśnie opisałem, tzn. na początek weź na siebie odpowiedzialność za przyczynę skargi. Gdy już wysłuchasz klienta i dowiesz się, czego oczekuje i jakie są jego potrzeby, powinieneś zaproponować rozwiązanie, które go usatysfakcjonuje. Uważaj, aby nie sprawić, by czuł się zażenowany, a po kilku dniach sprawdź, czy jest zadowolony ze sposobu, w jaki rozpatrzyłeś jego reklamację.</p>
<p>
Zastanów się nad tym, jak działasz<br />
Zanim zakończę ten rozdział, chciałbym, abyś zastanowił się, czy według ciebie robisz wszystko, co w twojej mocy, aby zadowolić klienta. Zastanów się, co powinieneś zrobić, by zagwarantować mu jak najlepszą obsługę. Pomyśl także, czy istnieje jakaś różnica między tym, jak powinieneś postępować, a jak faktycznie postępujesz.<br />
Aby ci trochę pomóc, podam kilka przykładów pytań, na które powinieneś dać jak najbardziej szczere odpowiedzi:<br />
- Czy zawsze jesteś grzeczny i miły w stosunku do klienta, nawet jeśli masz zły humor albo gdy klient jest nieprzyjemny?<br />
- Czy poświęcasz klientowi całą swoją uwagę?<br />
- Czy zawsze jesteś dostępny dla swoich klientów?<br />
- Czy jesteś punktualny, gdy umawiasz się na spotkanie z klientem?<br />
- Czy często pokazujesz klientom, że ich doceniasz? Czy starasz się, aby czuli, że naprawdę się o nich troszczysz?<br />
- Czy zawsze mówisz w taki sposób, aby klienci rozumieli, co do nich mówisz?<br />
- Gdy obiecasz coś klientowi &#8211; np. że dostarczysz mu jakichś informacji albo towarów przed upływem konkretnej daty &#8211; robisz wszystko, by dotrzymać słowa?<br />
- Czy zawsze pomagasz klientowi w naprawianiu ewentualnych błędów, które popełnił ktoś z twojej firmy, nawet jeśli to nie ty popełniłeś błąd?<br />
- Gdy wykonujesz dla klienta jakieś zadanie &#8211; czy zawsze sprawdzasz, czy wszystko dobrze zrobiłeś?<br />
- Czy wkładasz dodatkowy wysiłek, gdy wymaga tego sytuacja?<br />
- Czy zawsze próbujesz podjąć decyzję i działać tak, jakbyś to ty był właścicielem firmy?<br />
- Czy na bieżąco informujesz klienta, gdy odkryjesz, że coś się spóźnia?<br />
- Czy angażujesz się w 100% w rozwiązywanie problemów klienta?<br />
Zastanów się nad odpowiedziami na te pytania. Pomyśl, co sam uważasz za dobrą obsługę, jak według ciebie, w ramach twojej pracy należy postępować, by zapewnić klientowi najlepszą obsługę i czy jest jakaś różnica między tym, jak uważasz, że powinieneś postępować i tym, jak faktycznie postępujesz.<br />
Pamiętaj, że zawsze warto przyjrzeć się sytuacji i spróbować być jeszcze bardziej pomocnym. Bo bez ciągłego przyglądania się twojemu postępowaniu z klientami, ryzykujesz, że ich stracisz. Nie można mówić: &#8222;Jestem, jaki jestem i nie zamierzam tego zmieniać. Jeżeli nie podobam się klientom taki, jaki jestem, mogą iść gdzie indziej.&#8221; Przy takim nastawieniu większość klientów po prostu to zrobi &#8211; pójdzie gdzie indziej. A to może oznaczać duże straty dla ciebie i twojej firmy. Rób zatem wszystko, co w twojej mocy, aby klienci byli zadowoleni. To się opłaci &#8211; obiecuję ci to.</p>
<p>Artykuł powstał na podstawie książki &#8222;Techniki sprzedaży&#8221;, Lennart Rosell, wydawnictwo BL Info Polska Sp. z o.o., Gdańsk 2005
	                            	                        </p></div>
<p>						<span id="more-581"></span><br />
<hr />
<div>
							    	                            Panie Michale. Napisał Pan świetny artykuł. Naprawdę ciekawe. Pozdrawiam. Grzegorz
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            Z całym szacunkiem ale autorem artykułu nie jest autor postu.<br />
To tytuł i autor: &#8220;Techniki sprzedaży - bardziej zadowoleni klienci.<br />
Lennart Rosell&#8221; - jak mówi nagłówek postu Michała. <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            Artykuł, artykułem a jak Wam to w praktyce wychodzi?
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            no właśnie - działa w praktyce?
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            Działa <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> tylko czasami trzeba wysiłku od nas samych by zadziałało dobrze.
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            Mam kłopot wynikający z niedomówienia, jako sprzedawca zamkołem projekt sukcesem, lecz ustalenia ustne nie zostały skrupulatnie przelane na papier przez obydwie strony. <br />
Ralizacja zakończyła się pomyslnie i mozna było przejsc do etapu drugiego czyli rozbudowy. I tu powstał problem ponieważ ja jako dostawca i klient mamy skrajne spojrzenie na płatnosci wynikające z rozbudowy projektu. <br />
Poniewaz w zamówieniu nie było okreslonych kwot za rozbudowę klient mi zarzucił nieuczciwość.<br />
Na przypomnienie ustaleń ustnych reaguje agresywnie. <br />
Jak rozwiązac sytuacje? <br />
Nie chce skorzystać z maxymy: &#8220;Nie wszyscy muszą być naszymi klientami&#8221; <br />
Mój błąd wynikał z małego doświadczenie prowadzeniu projektów.
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            Miałeś świadków rozmowy ?<br />
Czy możesz iść z osobą, którą negocjowałeś na tzw. lunch i wszystko sobie wyjaśnić?<br />
Nie wiem na ile jest dla Ciebie ważny ten kontrakt.
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            Wspierałem się kolegą z wiekszym doświadczeniem i mogę udowodnić moją rację. <br />
Spotkanie aby wyczyścić sprawę to pierwsze na co wpadłem, ale druga strona nie wyraziła ochoty(to może swiadczyć ze kozystając z mojego małego doswiadczenia miałem doczynienia z nieuczciwym traktowaniem) </p>
<p>Klient jest ważny (jak każdy) ale zalezy mi dodatkowo ponieważ wskrzesiłem interesy z nim po 2 latach ciszy.</p>
<p>Klient kupuje dalej ale zła auta sięciągnie jak &#8220;smród po gaciach&#8221;</p>
<p>A co sadziicie żeby z tą sprawą pojsć wyżej i ja probować wyjasnic? Konflikt mam z kierownikiem produktu. <br />
<em> <br/><br/><br/>Edycja: dnia 01.12.06 o godzinie 12:17</em>
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            Rozumiem, że konflikt z osobą z Twojej firmy?</p>
<p>Możesz zrobić tak, powiedzmy tzw. &#8220;pierwsze koty za płoty&#8221; pójść do klienta, wyjaśnić całą sprawę w zamian za tzw. &#8220;dogadanie&#8221; dać mu coś co nie będzie Firmy ani Ciebie kosztowało a klient jeśli nie doceni tego gestu, przynajmniej będzie usatysfakcjonowany.</p>
<p>Próbuj, zobaczymy co dalej będzie.
	                            	                        </p></div>
<hr />
<div>
							    	                            W  tej sytuacji musisz sprawę postawić twardo.  Wbrew pozorom to wzbudza szacunek u klientów. Przygotuj tylko rzetelne argumenty, ale nie ma co zmyślać. Weź część winy na siebie, daj mu fory, tylko więcej nie idź do niego nieprzygotowany.</p>
<p>Może powinieneś troszeczkę odczekać w sytuacji, gdy nie chcą z Tobą rozmawiać? jaką masz kotwicę na tym kontrakcie? &#8230;czyli co zrobiłeś, by &#8220;musiał&#8221; u Ciebie kupić więcej?
	                            	                        </p></div>
<hr />
<div>
							    	                            Konflikt wystepuje tylko na lini ja - Klient.<br />
Kotwicę mam on jest ode mnie uzalezniony. Moze to mu sie nie podoba. <br />
Jest to złozona sprawa ale generalnie mam go w garsci.</p>
<p>O kupowanie tu nie chodzi bo o to sie nie martwie, chce z klasą rozwiązać klopot.</p>
<p>Panie Piotrze działam tak jak Pan wskazuje juz przygotowuje wartość dodaną dla klienta, a i tak sprawę bede musiał postawić twardo
	                            	                        </p></div>
<hr />
<div>
							    	                            Przemku, powodzenia. Najważniejsze rozwiązać problem by każdy był tym tzw.&#8221;wygrywającym&#8221;. Jeśli przez to przejdziecie może być tak iż zmienią się kontakty między Wami. </p>
<p>Jeśli jednak klient będzie bardzo się upierał przy swojej racji. Pamiętaj o tym by mieć świadka rozmowy i by o całym procesie wiedziało Twoje szefostwo. </p>
<p>Pozdrawiam
	                            	                        </p></div>
<hr />
<div>
							    	                            Cenne uwagi, przecież nigdzie nie jest napsane że z mojej dobrej woli i chęci wyjasnienia sprawy wyjdzie zaplanowany cel rozmowy.<br />
Lepiej zabezpieczyć tyły.  <br />
Zajmę się tą sprawą w nast. tygodniu, oczywiscie opisze przebieg i wynik.</p>
<p>Swoją drogą może warto omówic na forum trudne przypadki z przeszłosci i sposoby rozwiązania myślę że wyjdzie to wszytkim na dobre.
	                            	                        </p></div>
<hr />
<div>
							    	                            Jak zakończysz sprawę wtedy może założymy osobny post.</p>
<p>Warto się wymieniać spostrzeżeniami ale każdy przypadek jest indywidualny.</p></div>
<hr />
<div>
							    	                            Artykuł jest bardzo dobry, ale jaka jest praktyka np. MediaMarkt polecam stronę. </p>
<p> <a rel="nofollow"  href="http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=382&#038;w=22694981">forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=382&#038;w=22694981</a></p>
<p>Ja wojowałam z nimi o niesprawnego Ipoda. Jak już chciałam odebrać reklamowany sprzęt z serwisu to się okazało, że go zezłomowali.</p></div>
<hr />
<div>
							    	                            Mam moze małe doświadczenie w handlu ale połknałem bakcyla &#8230; lubie tą robotę nikt nie powie że nie &#8230;  <br />
moje metody to zrozumiec naszego &#8220;największego wroga&#8221; tutaj cytuje mojego bardzo doświadzonego kolege &#8230; stawiam się często w jego położeniu &#8230; co tutaj duzo mówić jesteśmy mysliwymi tak jakby &#8230; ja naten przykład siedzę i często myslę co by tutaj przekąsić w przerwę <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> a powazniej mówiąc kiedy się napełni rynek mojej firmy albo jeszcze inaczej jak tak dalej zarząd mojej firmy bedzie postępował to moja sprzedaz będzie bliska zeru &#8230; itd. itd. czesto bywa że czlowiek zdobędzie nowych klientów ( wiecie państwo przekona do swojej firmy do swojego produktu itp&#8230;) a całą ta ciężką robote spierdzieli druga linia ataku tzn produkcja, serwis, podejście Zarządu ( mówiąc wprost ) &#8230; nie łatwe życie mamy oj nie nie &#8230; mówiąc inaczej w prosty chłopski sposób ( wybaczcie mój prostolinijny styl <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> ) jest poprostu przeje&#8230;. </p>
<p>Pozdrawiam wszystkich ludzi po fachu i tych którym nikt z ręki nigdy miecza nie wydrze <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Wesołych Świąt życzę i sukcesów w Nowym Roku</p>
<p>Michał Stępień
	                            	                        </p></div>
<hr />
<div>
							    	                            Klient sam zadzwonił &#8230;..<br />
Chce rozmawiać, ale na temat innych nowych rzeczy. <br />
Teraz to juz z górki, widocznie doszli do wniosku że w interesach nie można się obrażać:), a serio. <br />
To nie odpowiadaja na propozycje spotkania, załatwiają ze mną nowe tematy.<br />
Nie jestem usatysfakcjonowany lecz ważne że nie stoję w miejscu.</p></div>
<hr />
<div>
							    	                            Przemku, ważne by iść do przodu. Nie wpadnij w kolejną pułapkę.</p>
<p><span class="quote">Cytat:Klient sam zadzwonił &#8230;..<br />
Chce rozmawiać, ale na temat innych nowych rzeczy. <br />
Teraz to juz z górki, widocznie doszli do wniosku że w interesach nie można się obrażać:), a serio. <br />
To nie odpowiadaja na propozycje spotkania, załatwiają ze mną nowe tematy.<br />
Nie jestem usatysfakcjonowany lecz ważne że nie stoję w miejscu.<br />
</span>
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            <span class="quote">Cytat:Mam moze małe doświadczenie w handlu ale połknałem bakcyla &#8230; lubie tą robotę nikt nie powie że nie &#8230;  <br />
moje metody to zrozumiec naszego &#8220;największego wroga&#8221; tutaj cytuje mojego bardzo doświadzonego kolege &#8230; stawiam się często w jego położeniu &#8230; co tutaj duzo mówić jesteśmy mysliwymi tak jakby &#8230; ja naten przykład siedzę i często myslę co by tutaj przekąsić w przerwę <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> a powazniej mówiąc kiedy się napełni rynek mojej firmy albo jeszcze inaczej jak tak dalej zarząd mojej firmy bedzie postępował to moja sprzedaz będzie bliska zeru &#8230; itd. itd. czesto bywa że czlowiek zdobędzie nowych </p>
<p>Pozdrawiam wszystkich ludzi po fachu i tych którym nikt z ręki nigdy miecza nie wydrze <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> <br />
ń</span></p>
<p>zgadzam sie calkowicie, czasami nie jest lekko
	                            	                        </p></div>
<hr />
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/?feed=rss2&amp;p=581</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Sprzedaż a Etyka?</title>
		<link>http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/?p=580</link>
		<comments>http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/?p=580#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Nov 1999 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[
							    	                            To coś co jest najważniejsze?
A może skuteczny czy etyczny?
Czy to się ze sobą kłóci?
Jakość i przewidywalność swoich finansów za 1 rok 2 &#8230;. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
							    	                            To coś co jest najważniejsze?<br />
A może skuteczny czy etyczny?</p>
<p>Czy to się ze sobą kłóci?</p>
<p>Jakość i przewidywalność swoich finansów za 1 rok 2 &#8230;. Czy jest możliwa?
	                            	                        </p></div>
<p>						<span id="more-580"></span><br />
<hr />
<div>
							    	                            Nieetyczny może być skuteczny - ale raczej przez dość ograniczony czas. Etyka (według mnie) jest podstawą efektywnego działania przedsiębiorstwa w szerszym horyzoncie czasowym.<br />
Więc na pytanie czy etyka kłóci się ze skutecznością należy zapytać - a w jakim okresie czasu <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> <br />
Jakość i przewidywalność finansów - zależy właśnie od tego, czy w naszej działalności kierujemy się etyką, czy nie <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            Etyczny i skuteczny!<br />
bo tylko to procentuje<em> <br/><br/><br/>Edycja: dnia 11.12.06 o godzinie 15:21</em>
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            &#8222;Stale sprzedawać a nie sprzedać raz&#8221; </p>
<p>Sprzedając dane rozwiązanie/ produkt/ usługę ..cokolwiek to jest, musimy mieć przede wszystkim na uwadze dobro naszego klienta, mając na uwadze jego dobro przy okazji mamy nasze. Gdy jego interes będzie kwitł dzięki nam to nasz będzie kwitł dzięki niemu, gdyż on do nas wróci i poleci nam następnych odbiorców tego co mu sprzedaliśmy, jego konkurencja też z pewnością dostrzeże, że dobrze się rozwija i również zwróci się do nas po te rozwiązania chcąc osiągnąć sukces taki jak on. Podsumowując: etyka ZAWSZE, z klientem, kooperantami, partnerami &#8230; z wszystkimi. </p></div>
<hr />
<div>
							    	                            Brak etyki przemieszcza się na krótkich, pokracznych łapkach.<br />
Podobnie jak kłamstwo.<br />
A jak wiadomo : &#8220;Lepsza najgorsza prawda niż najlepsze kłamstwo&#8221;<br />
Taki numer jest na RAZ i bye bye &#8230;.
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            Wspaniale - wtedy gdy chcesz planować swoje finanse na lata bez afer, zaznaczę duuże finanse i wiesz czego chcesz to &#8230;Juz wiesz co możesz  i &#8230;<span class="quote">Cytat:Nieetyczny może być skuteczny - ale raczej przez dość ograniczony czas. Etyka (według mnie) jest podstawą efektywnego działania przedsiębiorstwa w szerszym horyzoncie czasowym.<br />
Więc na pytanie czy etyka kłóci się ze skutecznością należy zapytać - a w jakim okresie czasu <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> <br />
Jakość i przewidywalność finansów - zależy właśnie od tego, czy w naszej działalności kierujemy się etyką, czy nie <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </span>
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            przyznam szczerze, że jeszcze oprócz czasu wyznacznikiem etycznego postępowania jest rodzaj Klienta - niestety.</p>
<p>Zaznaczę, że jestem gorącym zwolennikiem fair play w biznesie, ale&#8230; Czytaj niżej.</p>
<p>Miałem &#8220;przyjemność&#8221; na samym początku (króciutkiej:) kariery sprzedawać usługi telekomuniakcyjne (operator alternatywny) adresowane głównie do Klientów indywidualnych. Akwizycja w najgorszym tego słowa znaczeniu. Najlepsze wyniki osiągały osoby (2 czy 3), które znane były z tego, że omijają wszystkie niewygodne tematy, czy wręcz okłamują Klientów zasłaniając nazwe własnej firmy przy podkładaniu umowy do podpisu. I to było akceptowane w całej rozciagłości, gdyż liczył się wyłącznie wynik, nic więcej. A że konsumentów mamy w Polsce ponad 20mln - czas i miejsce nie stanowią zbyt dużego ograniczenia&#8230;</p>
<p>Teraz pracuję z dużymi firmami i wiem, że takie zagrania nie miałyby racji przezycia nawet na jeden raz. jeśli Klient czegoś potrzebuje, a nie jesteś w stanie mu tego zaoferować (lub jakiegoś substytutu) - odpuść. To zostawi o wiele lepsze wrażenie, niż usilne namawianie do zakupu i sztuczna kreacja potrzeb.</p>
<p>Ja będę uważać się za skutecznego wówczas, gdy więcej Klientów będzie chciało ze mną rozmawiac z polecenia innych Klientów, niż niskich cen czy promocji.</p>
<p>Takie jest moje zdanie. Komentarze?
	                            	                        </p></div>
<hr />
<div>
							    	                            Co to sprzedaży d2d usług telekomunikacyjnych- też mam to doświadczenie w swoim życiorysie, ale w naszym zespole nikt nie kłamał. Omijanie niewygodnych tematów jest naturalne w sprzedaży bezpośredniej- w żadnym przypadku nie zaczyna się prezentacji usługi od jej słabych stron, a niepytanym o nich się nie rozmawia. Inaczej w biznesowych relacjach partnerskich - tutaj głównym tematem jest analiza słabych stron i zagrożeń. </p>
<p>Sprzedaż szła nieźle, sprzedałem usługę wielu znajomym, sąsiadom i firmom z którymi do dzisiaj współpracuję i w większości przypadków korzystają z usług tego operatora do dziś. O nieetycznych metodach słyszałem w TV- to jest po prostu zepsucie handlowców. </p>
<p>Podsumowując- jeżeli jesteśmy zorientowani jedynie na wysokość sprzedaży i absolutnie nic więcej, to sprzedaż nie potrwa długo w żadnym przypadku.</p>
<p>Zapraszam do grupy &#8220;Stowarzyszenie Etycznego Biznesu&#8221;</p>
<p>Pozdrawiam,</p>
<p>Piotr</p>
<p><span class="quote">Cytat:przyznam szczerze, że jeszcze oprócz czasu wyznacznikiem etycznego postępowania jest rodzaj Klienta - niestety.</p>
<p>Zaznaczę, że jestem gorącym zwolennikiem fair play w biznesie, ale&#8230; Czytaj niżej.</p>
<p>Miałem &#8220;przyjemność&#8221; na samym początku (króciutkiej:) kariery sprzedawać usługi telekomuniakcyjne (operator alternatywny) adresowane głównie do Klientów indywidualnych. Akwizycja w najgorszym tego słowa znaczeniu. Najlepsze wyniki osiągały osoby (2 czy 3), które znane były z tego, że omijają wszystkie niewygodne tematy, czy wręcz okłamują Klientów zasłaniając nazwe własnej firmy przy podkładaniu umowy do podpisu. I to było akceptowane w całej rozciagłości, gdyż liczył się wyłącznie wynik, nic więcej. A że konsumentów mamy w Polsce ponad 20mln - czas i miejsce nie stanowią zbyt dużego ograniczenia&#8230;</p>
<p>Teraz pracuję z dużymi firmami i wiem, że takie zagrania nie miałyby racji przezycia nawet na jeden raz. jeśli Klient czegoś potrzebuje, a nie jesteś w stanie mu tego zaoferować (lub jakiegoś substytutu) - odpuść. To zostawi o wiele lepsze wrażenie, niż usilne namawianie do zakupu i sztuczna kreacja potrzeb.</p>
<p>Ja będę uważać się za skutecznego wówczas, gdy więcej Klientów będzie chciało ze mną rozmawiac z polecenia innych Klientów, niż niskich cen czy promocji.</p>
<p>Takie jest moje zdanie. Komentarze?</span>
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            <span class="quote">Cytat:Nieetyczny może być skuteczny - ale raczej przez dość ograniczony czas. Etyka (według mnie) jest podstawą efektywnego działania przedsiębiorstwa w szerszym horyzoncie czasowym.<br />
Więc na pytanie czy etyka kłóci się ze skutecznością należy zapytać - a w jakim okresie czasu <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> <br />
Jakość i przewidywalność finansów - zależy właśnie od tego, czy w naszej działalności kierujemy się etyką, czy nie <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </span></p>
<p>nic dodać nic ująć! <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Zapraszam do grupy &#8220;Stowarzyszenie Etycznego Biznesu&#8221;</p>
<p>Pozdrawiam!</p>
<p>Piotr
	                            	                        </p></div>
<hr />
<div>
							    	                            jak zbudować pozytywne relacje z klientem, którego celowo wprowadzamy w błąd?<br />
ja osobiście nie widzę takiej mozliwości.<br />
swoją drogą denerwuje mnie stereotyp handlowca, silnie zwiazany z brakiem zahamowań etycznych - liczy się target, nie klient, jaki wciąż jest obecny w naszym społeczeństwie
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            Witam, widzę że za głęboko podeszliśmy do tematu. Według mnie to zależy od pracy jaką dany sprzedawca wykonuje, rozchodzi mi się tutaj czy to jest umowa o pracę i wiemy iż cały czas będziemy pracować z tym klientem - wtedy PH unikają w dużej sferze kłamstw, lecz jeżeli jest to praca jako projekt lub promocja (1-3miesięczna) dla wielu pracodawców liczy się w tym okresie wielkie BUMMM na rynku za pomocą właśnie sprzedawców, którzy nie ukrywam a wiem to z doświadczenia iż wprowadzają w błąd aby sprzedać coś jednorazowo bo wiedzą że do tego klienta już nie powrócą, oczywiście wiedzą że jest to nie na dłuższą tzw. metę. Wiem również iż nie trzeba kłamać aby być skutecznym sprzedawcą.</p>
<p>Pozdrawiam<em> <br/><br/><br/>Edycja: dnia 16.01.07 o godzinie 23:40</em>
	                            	                        </div>
<hr />
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/?feed=rss2&amp;p=580</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>podziękowania za oferty - wymiana doświadczeń</title>
		<link>http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/?p=579</link>
		<comments>http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/?p=579#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Oct 2008 21:18:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[
							    	                            Zajmuję się sprzedażą zaledwie od półtora roku, razem z moim zespołem sprzedajemy rozwiązania e-learningowe i e-szkolenia oraz startujemy w konkursach i przetargach. Taśma [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
							    	                            Zajmuję się sprzedażą zaledwie od półtora roku, razem z moim zespołem sprzedajemy rozwiązania e-learningowe i e-szkolenia oraz startujemy w konkursach i przetargach. Taśma i ja  Jestem zszokowana, że 90% klientów w żaden sposób nie odpowiada na zamawiane oferty. Pracując wcześniej w dużej firmie poczuwałam się do obowiązku podziękowania za folia do faksu ofertę wszystkim firmom startującym w konkursie lub poinformowania że proces wyboru się przedłuża. <br />
Jakie są Wasze folie do faksów doświadczenia w tym zakresie???</p></div>
<p>						<span id="more-579"></span><br />
<hr />
<div>
							    	                            Witaj Aniu,</p>
<p>mam inne doświadczenia od Twoich, jeśli chodzi o reakcję potencjalnych <a href="http://www.sklep.copymedia.pl/produkty/tasmy_do_faksow.htm">folia do faksu</a>  dostawców usług/towarów zwracajacych sie z ofertami do mojej firmy..a pracuję chyba w dość duzej. Mianowicie nie pamiętam w mojej karierze, aby kiedykolwiek odpowiadało sie wszystkim potencjalnym dostawcom na ich oferty, jeśli nie chce sie z nich skorzystac. Raczej w gestii sprzedającego jest jakby &#8220;upominać się&#8221; , przypomnieć, umówić na ewentualne spotkanie itp. Wierz mi, że takich ofert do firm spływa bardzo dużo i tylko determinacja sprzedającego oraz jakość oferty decyduje o tym, czy firma zdecyduje sie na ofertę A, czy też ofertę B. Myślę, że Twój zespół powinien aktywnie oferowac produkty firmy, to chyba jedyny skuteczny sposób, szczególnie w sprzedazy/dystrybucji towarów/produktów/usług w środowisku B2B.</p>
<p>Pozdrawiam i życzę mnóstwa zawartych kontraktów
	                            	                        </p></div>
<hr />
<div>
							    	                            Dzień dobry <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> <br />
Ja po przygotowaniu oferty i przesłaniu jej Klientowi zawsze upewniam się (dzwonię do Klienta) czy oferta dotarła, czy może powinnam coś jeszcze doprecyzować, uściślić, wyjaśnić i zawsze zadaję pytanie &#8220;kiedy zapadnie decyzja i kiedy mogę się skontaktować, by poznać ją?&#8221;. <br />
Zgadzam się z Justyną, kiedyś sama byłam &#8220;biorcą&#8221; szkoleń i ofert spływało bardzo dużo. Oczywiście zawsze odpisywałam Oferentom, że wybrana została oferta taka to a taka&#8230; Ale spójrzmy na to z innej strony - jeśli Handlowiec przesyła mi ofertę a potem się nie &#8220;upomni się&#8221;, nie zawalczy o o mnie jako o Klienta, o wygraną&#8230;  to jaką ja będę mieć gwarancję, że ten Handlowiec będzie o mnie dbał jak u niego zamówię, skoro nie przejawił zainteresowania, nie zachęcił mnie w jakiś magiczny sposób na samym początku? Jest przecież tyle ofert szkoleniowych na rynku&#8230; Wszystkie kuszą niepowtarzalnością, mówią o budowaniu relacji z Klientami. Budujmy więc te relacje od tzw. &#8220;pierwszego kontaktu&#8221;. </p>
<p>Pozdrawiam i również życzę wielu zleceń <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            Witam <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Moje stanowisko pozwala spojrzeć mi na &#8220;problem&#8221; z dwóch stron. <br />
Wysyłając ofertę do potencjalnego klienta/partnera dbam o każdy szczegół. Uważam, że w moim interesie jest dowiedzieć się czy oferta została dostarczona do odpowiedniej osoby. Następnie dopilnować  aby adresat zapoznał się z nią i uzyskać odpowiedź bądź umówić się na spotkanie.<br />
Z drugiej strony. Otrzymując oferty - najczęściej partnerskie, staram się zapoznać z każdą, poznać szczegóły i najczęściej pytam wprost o korzyści dla <strong>sklepu</strong> ( w którym pracuję) płynące z ewentualnej współpracy. Nie dając się przy tym &#8220;zbałamucić&#8221; <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> <br />
Podsumowując, myślę Aniu podobnie jak Justyna i Liliana. Przede wszystkim pracować nad przygotowaniem takiej oferty, która wzbudzi zainteresowanie adresata. Następnie dbać o klienta i dopilnować naszego celu. Powodzenia!
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            Wszyscy odpowiedzieli już jak najbardziej prawidłowo z handlowego punktu widzenia. Nie chciałbym się zbytnio wymądrzać, ale może ktoś skorzysta. Zostało wszak miejsce do dodania dość ważnej rzeczy&#8230;.</p>
<p>W zależności od tego z jakiej wielkości firmami przyszło nam pracować i zwykle również jakie stanowisko sprzedażowe zajmujemy lub jakie doświadczenie sprzedażowe posiadamy - w taki sposób powinniśmy działać.</p>
<p>W przypadku małych firm z rynków SOHO i SME, często sprzedaż opiera się na 1, maksymalnie 2 spotkaniach z klientem, podczas których musimy sprzedać nasz produkt. Wtedy oferta jest sprawą podstawową i pierwszorzędną. OCzywiście upominamy się o informacje dotyczące jej losów, tak jak tutaj wszysy opisali. Zwykle osoby pracujące z takimi firmami potocznie zwani są PHkami czy handlowcami.</p>
<p>Na kolejnych poziomach, przy firmach typu Large Account  i Key Account oraz korporacjach lepiej pracować przy pomocy Keay Account Managerów, którzy powinni mieć na tyle doświadczenia sprzedażowego i wiedzy, żeby ofertę traktować pobocznie.<br />
W takich firmach najważniejsze jest nawiązać kontakt, zbudować relacje wewnątrz firmy, rozpoznać osoby decyzyjne, influencer&#8217;ów i blocker&#8217;ów (gate keeper&#8217;ów). Poznać dokładnie potrzeby klienta, kłopoty czy wyzwania z jakimi się spotyka, poznać specyfikę jej pracy i wypracować rozwiązanie. Wtedy oferta staje się rzeczą poboczną&#8230;, przy okazji i często klient sam prosi o nią, żeby formalnością stało się zadość.</p>
<p>Musimy więc, z pozycji np. managra sprzedaży, w zależności od posiadanego produktu czy usługi i firmy w której pracujemy, zbudować odpowiednią siatkę sprzedawców, wyszkolonych do konkretnych działań sprzedażowych. Małymi firmami niech zajmą się PHcy, którzy zarabiają pieniadze dzieki ilości odwiedzonych firm. 1 max. 2 spotkania, tak jak pisałem - jeżeli nie wychodzi, to kolejna i następna itd.</p>
<p>Oddzielna grupa do większych klientów, gdzie są relatywnie większe pieniądze, ale trzeba na nie zapracować. Zwykle kontrakty w firmah Key Account zdobywa się od 6 do 18 miesięcy i uwierzcie mi, ale szybkie deale z reguły nie istnieją&#8230;
	                            	                        </p></div>
<hr />
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/?feed=rss2&amp;p=579</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Telemarketing - jak sie przed tym bronic !!!</title>
		<link>http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/?p=578</link>
		<comments>http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/?p=578#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Nov 1999 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[
							    	                            Nie wiem jak Wy, ale ja osobiscie nie lubie, gdy dzwoni do mnie osoba z zamiarem sprzedazy produktu. Rozmowa telefoniczna winna sluzyc wylacznie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
							    	                            Nie wiem jak Wy, ale ja osobiscie nie lubie, gdy dzwoni do mnie osoba z zamiarem sprzedazy produktu. Rozmowa telefoniczna winna sluzyc wylacznie do umowienia sie na spotkanie. </p>
<p>Gdy do mnie dzwoni &#8220;agent&#8221; z propozycja sprzedaży produktu (przeważnie sa to jakies publikacje), to ja dzialam wg pewnego schematu&#8230;..</p>
<p>Po pierwsze  - nie dać rozmowcy sposobnosci na przedstawienie towaru, ktory chce sprzedac - a wiec zadawanie duzej ilosci pytan ze swojej strony. Do takich pytan mozna zaliczyc:</p>
<p>1. Prosze podac imie i nazwisko.<br />
2. Nie doslyszalem - prosze o powtorzenie<br />
3. Czy moze Pan(i) przeliterowac<br />
4. Czy pracuje w pelnym wymiarze godzin, czy dorywczo<br />
5. Czy w jego(jej) pracy wazny jest stan uzebienia<br />
6. Jakiej pasty do zebow uzywa<br />
7. Inne - pytania o: ubior, rodzine, warunki pracy itp.</p>
<p>Po drugie - Jezeli nasz rozmowca nie chce odpowiadac, wtedy ja atakuje:</p>
<p>1. Czy nie ma czasu na rozmowe - jesli tak to moze sie rozlaczyc.<br />
2. Chcialbym wiedziec wiecej o osobie z ktora rozmawiam, zatem powrocmy do pytan?<br />
3. Rozumiem watpliwosci, jednak są to istotne dane w celu weryfikacji<br />
4. Czy rozmowa ze mna sie nie podoba Pani(u)</p>
<p>Po trzecie - Gdy osoba uparcie zadaje nam pytania:</p>
<p>1. Z uwagi na dobro prowadzonych badan nie moge udzielic Pani informacji<br />
2. To mogloby wplynac na stronniczosc udzialanych odpowiedzi<br />
3. Obawiam sie, ze informacja nie moze byc udostepniona Pani(u).<br />
<em> <br/><br/><br/>Edycja: dnia 05.01.07 o godzinie 10:04</em>
	                            	                        </div>
<p>						<span id="more-578"></span><br />
<hr />
<div>
							    	                            widzę, ze masz opracowaną całą strategię.<br />
a czy nie rozwazałeś przypadkiem możliwości zaoszczedzenia swojego czasu:))?<br />
po co angazować się w rozmowę, skoro nie planujesz zakupu?<br />
ja zawsze ucinam rozmowy, których nie chcę ciągnąć - zyskują na tym dwie strony - z jednej strony ja - nie musze suchać rzeczy,  które mnie nie interesują i telemarketer, który moze w tym czasie porozmawiać z zainteresowanym klientem;)<em> <br/><br/><br/>Edycja: dnia 05.01.07 o godzinie 13:28</em>
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            masz racje, ale za jakis czas ten sam telemarketer zadzwoni znowu&#8230; a tak bedzie sie bal :))))))))))))))))))))
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            <span class="quote">Cytat:masz racje, ale za jakis czas ten sam telemarketer zadzwoni znowu&#8230; a tak bedzie sie bal :))))))))))))))))))))</span></p>
<p>właśnie w pokoju siedzą ze mną 2 telemarketerki. Powiem tym miłym dziewczynom, żeby nie dzwoniły do Dobrosławów&#8230; bo nie porozmawiają.</p></div>
<hr />
<div>
							    	                            Dobrosławie, powiem tylko jedno: buhahahaha :))))) Kupuje po trzecie punkt 1 i 2
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            Cóż, zgadzam się z tym ,że rozmowa tel. ma miec na celu wyłącznie umówienie się na spotkanie. Niemniej jednak informuję Pana  Panie Dobrosławie, ze taka strategia to kij z dwoma końcami, a asertywność to tylko jedna z pozycji do negocjacji. Więc uważaj na metodę, bo możesz obudzić się z nowym superczyszczącym odkurzaczem
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            zakupionym  po rozmowie telefonicznej <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            Jak się obronić? Uważać, gdzie wyrażamy zgode na przetwarzanie swoich danych przede wszystkim&#8230; <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> <br />
I pamiętajmy, że od telemarketingu zaczynało wielu świetnych handlowców, więc nie zaniżajmy jego wartości;)
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            Drogi Panie Dobrosławie,</p>
<p>Rozmowa ze mną to sama przyjemność mimo, iż nigdy nie dochodzi do spotkania <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Proszę się przekonać.
	                            	                        </p></div>
<hr />
<div>
							    	                            Jeszcze nie mialem okazji sprawdzic tego <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> Ale moze w przyszlosci. Generalnie do mnie dzownia firmy wydawnicze srednio 5-6 razy w miesiacu z ofertami publikacji&#8230;. i to potrafia nawet po kilka razy w miesiacu dzwonic z ta sama oferta.  Staje sie to na prawde denerwujace. Ile razy mam odpowiadac sympatycznej pani, ze mnie nie interesuje ta oferta. Pani nie rozumie, ze ja tego nie chce, czy ma &#8220;prikaz&#8221; odgorny, zeby wydzwaniac do skutku ??  :)))))</p></div>
<hr />
<div>
							    	                            <span class="quote">Cytat:Jak się obronić? Uważać, gdzie wyrażamy zgode na przetwarzanie swoich danych przede wszystkim&#8230; <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> <br />
I pamiętajmy, że od telemarketingu zaczynało wielu świetnych handlowców, więc nie zaniżajmy jego wartości;)</span><br />
telemarketing to jedno z moich pierwszych doświadczeń zawodowych więc szanuję osoby dzwoniące do mnie i ich pracę a jeżeli oferowany produkt/usługa nie jest dla mnie interesująca - asertywnie dziękuję <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            Zwykle proste &#8221; dziękuje nie jestem zainteresowana i prosze do mnie więcej nie dzwonić&#8221; wypowiedziane spokojnie ale stanowczo w zupełności wystarcza, nikt po raz drugi nie zadzwonił. </p>
<p>Warunek nieodzowny - przerwać rozmówcy przy pierwszym zawieszeniu głosu.
	                            	                        </p></div>
<hr />
<div>
							    	                            I znowu muszę się zgodzić z Marcinem.</p>
<p>Osobiście nie pracowałem &#8220;na słuchawce&#8221; - telemarketerów i pracownikó Biura Obsługi Klienta, znam jednak sporo przesympatycznych osób zmuszonych do tego przez życie. Uwierz nam szanowny Dobrosławie, że dzwoniące osoby nie robią tego dla przyjemności i z zamiarem dęczenia Cię. Taką mają niewdzięczną pracę i znęcanie się nad nimi nie leży w dobrym tonie.</p>
<p>Zamiast tworzyć wysublimowane schematy dręczenia biednych telemarketerów :), posłuchaj się Klaudii i spoważniej chłopie. Nie ma się czym chwalić. Spróbój sam wykonać parę cold call&#8217;i i zobaczysz jakie to miłe wysłuchiwać od ludzi.<br />
EOT.
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            Szanujmy wzajemnie swój czas, a wszystkim będzie się milej pracowało. Telemarkeitng jest jedną z form dotarcia do klienta, w niektórych branżach najbardziej skuteczną. W przypadku braku zainteresowania produktem, wystarczy odmówić, ,po co te złośliwe teksty w stronę telemarketera, Panie Dobrosławie ? !
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            Kamila, popieram Twoje podejście, przecież dla telemarketera to praca, nie zabawa. Szanumy nie tylko swój, ale i jego czas.<br />
Jeśli ktoś mówi - ale ja nie prosiłem żeby do mnie dzwonił, powtórzę ponownie - to jego praca <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            <span class="quote">Cytat:<span class="quote">Cytat:Jak się obronić? Uważać, gdzie wyrażamy zgode na przetwarzanie swoich danych przede wszystkim&#8230; <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> <br />
I pamiętajmy, że od telemarketingu zaczynało wielu świetnych handlowców, więc nie zaniżajmy jego wartości;)</span><br />
telemarketing to jedno z moich pierwszych doświadczeń zawodowych więc szanuję osoby dzwoniące do mnie i ich pracę a jeżeli oferowany produkt/usługa nie jest dla mnie interesująca - asertywnie dziękuję <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </span></p>
<p>
He he, patrz mój profil <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            Wiekszość widze ma te same problemy.</p>
<p>Z moich doświadczeń jednak wynika, że nie pomaga:<br />
- proszenie o niedzwonienie<br />
- straszenie zgłoszeniem na policje itp<br />
- rozłączanie telefonu</p>
<p>Najskuteczniejsze moje metody to:<br />
+ Możliwie dlugie przeciąganie rozmowy<br />
+ Zadawanie kilka razy tego samego pytania (niby ze nie doslyszalem bo pracuje)<br />
+ Zapisywanie imienia i nazwiska osoby dzwoniacej (boi sie)<br />
+ wypytywanie o najdrbniejsze szczegóły<br />
+ stwierdzenie, iż jest się emerytem z kredytem
	                            	                        </div>
<hr />
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/?feed=rss2&amp;p=578</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Darmowe szkolenie</title>
		<link>http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/?p=577</link>
		<comments>http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/?p=577#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Nov 1999 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[
							    	                            Dzięki dotacjom z UE można szkolić się za darmo albo za symboliczne pieniądze. Zbierzmy grupę sprzedawców i zorganizujmy szkolenie. Warunek jest taki aby [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
							    	                            Dzięki dotacjom z UE można szkolić się za darmo albo za symboliczne pieniądze. Zbierzmy grupę sprzedawców i zorganizujmy szkolenie. Warunek jest taki aby sprzedawca działał na własny rachunek tzn. prowadził działalność gospodarczą a nie pracował na etacie. Branże mogą być różne, wybierzemy jakiś uniwersalny temat. Proszę aby w tym wątku zgłosiły się osoby które chciałyby wziąć udział w takim szkoleniu.
	                            	                        </div>
<p>						<span id="more-577"></span><br />
<hr />
<div>
							    	                            Ja się zgłaszam i czekam na szczegóły.
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            Witam,</p>
<p>
Popieram pomysł takiego szkolenia i zgłaszam się w pierwszej kolejności. </p>
<p>Tematyka z zakresu dotacji dla młodych przedsiębiorców.</p></div>
<hr />
<div>
							    	                            równierz była bym zainteresowana tego typem szkolenia
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            Znam kilkaset osób zainteresowanych taką formą szkoleń <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            Witam,<br />
Jestem rówież zainteresowany.<br />
Pozdrawiam
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            Studenci moga sie zalapac ????
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            No to ja zostałem zdyskwalifikowany, chyba że &#8230;
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            Wchodzę
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            dlaczego osoby na etacie nie mogą? <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> A jak są na etacie i prowadza firme?
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            czemu nie </p></div>
<hr />
<div>
							    	                            bardzo dobry pomysl, czekam na szczegoly
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            ja też poproszę!
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            i cisza <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            na razie cisza <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />
	                            	                        </div>
<hr />
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/?feed=rss2&amp;p=577</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Sekrety psychologii sprzedawców 2</title>
		<link>http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/?p=576</link>
		<comments>http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/?p=576#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Nov 1999 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[
							    	                            1. aktywne sluchanie i wychwytywanie potrzeb klienta
2. powtarzanie slow klienta innymi slowami /danie do zrozumienia czlowiekowi,ze wiesz,o co mu chodzi/
3. znalezienie lekarstwa..  [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
							    	                            1. aktywne sluchanie i wychwytywanie potrzeb klienta<br />
2. powtarzanie slow klienta innymi slowami /danie do zrozumienia czlowiekowi,ze wiesz,o co mu chodzi/<br />
3. znalezienie lekarstwa.. <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> to juz zawsze sekret kazdego sprzedawcy <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> urok osobisty, ton glosu, usmiech lub odpowiedni gest.. <br />
zapraszam do lektury psych. o komunikacji werbalnej i niewerbalnej <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> to ma baaardzo duze znaczenie w sprzedazy bezposredniej <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />
	                            	                        </div>
<p>						<span id="more-576"></span><br />
<hr />
<div>
							    	                            <span class="quote">Cytat:Ja usłyszałem od mojego przyjaciela, pracującego również w sprzedaży, że rezultaty handlowca (czy jak się kto nazywa) przychodzą dopiero po pół roku lub nawet później.<br />
Oczywiście chodziło o B2B.</p>
<p>Więc nie ma cię co martwić, że na początku nie ma rezultatów&#8230; no chyba, że jest to wina handlowca.</span></p>
<p>A ja &#8220;powiem&#8221; tak: to wszystko zależy, od klienta, od oferty, od handlowca a zdaża się i tak że od zwykłego farta:))</p>
<p>Pozdrawiam
	                            	                        </p></div>
<hr />
<div>
							    	                            Pewnie, że tak. Kiedyś przyszedł do mnie pan ze znanej firmy na A. i chciał mi sprzedac kablówke. Zachowałam się po chamsku i zatrzasnęłam mu przed nosem drzwi. Do tej pory facet nie wie, ze to nie dlatego tak postąpiłam, że nie potrzebowałam kablówki, ani nie dlatego, że był niemiły, ani nie dlatego, ze firma mi się nie podoba, tylko dlatego, że byłam wkurzona, bo własnie mój (natenczas) szczeniak pożarł mi nowe buty, których nawet ani razu nie zdążyłam włożyć!!! <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            otóż to - systematyczność i upór! No i tu pojawia się to magiczna granica pół roku na klienta biznesowego (pomijając farta, o którym wspomniała Klaudia). Klient potrzebuje czasu, żeby poznać produkt, ale przede wszystkim człowieka, który produkt sprzedaje! Relacja - that&#8217;s all <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>A czemu zgadzam się z tym pół roku? Bo od pierwszego dnia pracy w roli konsultanta, do pierwszej sprzedaży minęło mi tyle właśnie. Można mnie wliczyć do statystyk <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> dzisiaj to wiem, ale początki nie były wesołe (szczególnie finansowo ;)))</p>
<p>
<span class="quote"><strong>Łukasz Wieczorek:</strong>Pół roku ? Teoria nieco naciągana <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> o zalezy od sprzedawcy, klienta i produktu. Osobiście nie znam żadnego urodzonego sprzedawcy, samorodka, który sprzedaje wszędzie tam, gdzie inni padli. W zasadzie wszyscy genialni sprzedawcy z mojego otoczenia i doświadczenia, wypracowali wyniki przede wszystkim systematycznością i uporem w dążeniu do celu.</p>
<p>Być może chodziło koledze, że średnio rzecz biorąc, wywalczenie sprzedaży u klienta kluczowego trwa zwykle od 6 do nawet 24 miesięcy&#8230; Czasem robisz wszystko dobrze i jak należy, ale prawa Murphy&#8217;ego działąją i handlowiec nie daje rady nic sprzedać&#8230;</span>
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            Widze ze wiekszosc zostala powiedziana, aczkolwiek zabraklo podstaw czyli:</p>
<p>1. Najpierw zadajmy pytania otwarte i sluchamy<br />
2. Mowimy tylko o tych plusach ktore sa wazne dla klienta<br />
3. Pytamy czy klient potrzebuje okreslonych rzeczy(wspomnial o nich wczesniej, i uzyskujemy tak, tak, tak)<br />
4. Jak juz ma usmiech na twarzy, uderzamy z <b>cena </b> D<br />
5. Na koniec mowimy to co nie jest mu potrzebne, czyli np. nie zalezy mu na aparcie w telefonie(z wlasnego doswiadczenia) to mowimy ze w przyszlosci napwno mu sie przyda <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>PS: raczkuje w sprzedazy, kazde wasze spostrzezenia beda dla mnie cenne, i mysle ze moje dla was tez, bo podczas pracy zapominamy o prostych metodach <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> <br />
Pozdrawiam Damian.
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            <span class="quote"><strong>Łukasz Wieczorek:</strong>Pół roku ? Teoria nieco naciągana <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> o zalezy od sprzedawcy, klienta i produktu. Osobiście nie znam żadnego urodzonego sprzedawcy, samorodka, który sprzedaje wszędzie tam, gdzie inni padli. W zasadzie wszyscy genialni sprzedawcy z mojego otoczenia i doświadczenia, wypracowali wyniki przede wszystkim systematycznością i uporem w dążeniu do celu.</p>
<p>Być może chodziło koledze, że średnio rzecz biorąc, wywalczenie sprzedaży u klienta kluczowego trwa zwykle od 6 do nawet 24 miesięcy&#8230; Czasem robisz wszystko dobrze i jak należy, ale prawa Murphy&#8217;ego działąją i handlowiec nie daje rady nic sprzedać&#8230;</span></p>
<p>Oczywiście nie chodziło tutaj o drobne kontrakty, bo jeśli przez pół roku sprzedawca nie realizuje (jak zwykle zależy w dużej mierze od branży) chociaż w części założony plan to coś jest nie tak (ze sprzedawcą lub produktem).<br />
Ale sukcesy i zyski nie przyjdą szybko&#8230; no chyba, że zatrudniliśmy handlowca z doświadczeniem i co najważniejsze z dobrymi kontaktami z poprzedniej pracy, które może wykorzystać.
	                            	                        </div>
<hr />
<div>
							    	                            <span class="quote">Cytat:Po usłyszeniu &#8220;nie&#8221;, dopiero zaczynają się negocjacje! <br />
I, o to w tym wszystkim chodzi!</span></p>
<p>Kamillo podpisuję się wszystkimi mazakami, długopisami i markerami pod Twoim postem <img src='http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />
	                            	                        </div>
<hr />
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kserokopiarka.ferrari-auto.info/?feed=rss2&amp;p=576</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>
