Skip to content

Categories:

Telemarketing - jak sie przed tym bronic !!!

Nie wiem jak Wy, ale ja osobiscie nie lubie, gdy dzwoni do mnie osoba z zamiarem sprzedazy produktu. Rozmowa telefoniczna winna sluzyc wylacznie do umowienia sie na spotkanie.

Gdy do mnie dzwoni “agent” z propozycja sprzedaży produktu (przeważnie sa to jakies publikacje), to ja dzialam wg pewnego schematu…..

Po pierwsze - nie dać rozmowcy sposobnosci na przedstawienie towaru, ktory chce sprzedac - a wiec zadawanie duzej ilosci pytan ze swojej strony. Do takich pytan mozna zaliczyc:

1. Prosze podac imie i nazwisko.
2. Nie doslyszalem - prosze o powtorzenie
3. Czy moze Pan(i) przeliterowac
4. Czy pracuje w pelnym wymiarze godzin, czy dorywczo
5. Czy w jego(jej) pracy wazny jest stan uzebienia
6. Jakiej pasty do zebow uzywa
7. Inne - pytania o: ubior, rodzine, warunki pracy itp.

Po drugie - Jezeli nasz rozmowca nie chce odpowiadac, wtedy ja atakuje:

1. Czy nie ma czasu na rozmowe - jesli tak to moze sie rozlaczyc.
2. Chcialbym wiedziec wiecej o osobie z ktora rozmawiam, zatem powrocmy do pytan?
3. Rozumiem watpliwosci, jednak są to istotne dane w celu weryfikacji
4. Czy rozmowa ze mna sie nie podoba Pani(u)

Po trzecie - Gdy osoba uparcie zadaje nam pytania:

1. Z uwagi na dobro prowadzonych badan nie moge udzielic Pani informacji
2. To mogloby wplynac na stronniczosc udzialanych odpowiedzi
3. Obawiam sie, ze informacja nie moze byc udostepniona Pani(u).



Edycja: dnia 05.01.07 o godzinie 10:04



widzę, ze masz opracowaną całą strategię.
a czy nie rozwazałeś przypadkiem możliwości zaoszczedzenia swojego czasu:))?
po co angazować się w rozmowę, skoro nie planujesz zakupu?
ja zawsze ucinam rozmowy, których nie chcę ciągnąć - zyskują na tym dwie strony - z jednej strony ja - nie musze suchać rzeczy, które mnie nie interesują i telemarketer, który moze w tym czasie porozmawiać z zainteresowanym klientem;)


Edycja: dnia 05.01.07 o godzinie 13:28

masz racje, ale za jakis czas ten sam telemarketer zadzwoni znowu… a tak bedzie sie bal :))))))))))))))))))))

Cytat:masz racje, ale za jakis czas ten sam telemarketer zadzwoni znowu… a tak bedzie sie bal :))))))))))))))))))))

właśnie w pokoju siedzą ze mną 2 telemarketerki. Powiem tym miłym dziewczynom, żeby nie dzwoniły do Dobrosławów… bo nie porozmawiają.


Dobrosławie, powiem tylko jedno: buhahahaha :))))) Kupuje po trzecie punkt 1 i 2

Cóż, zgadzam się z tym ,że rozmowa tel. ma miec na celu wyłącznie umówienie się na spotkanie. Niemniej jednak informuję Pana Panie Dobrosławie, ze taka strategia to kij z dwoma końcami, a asertywność to tylko jedna z pozycji do negocjacji. Więc uważaj na metodę, bo możesz obudzić się z nowym superczyszczącym odkurzaczem

zakupionym po rozmowie telefonicznej :)

Jak się obronić? Uważać, gdzie wyrażamy zgode na przetwarzanie swoich danych przede wszystkim… ;)
I pamiętajmy, że od telemarketingu zaczynało wielu świetnych handlowców, więc nie zaniżajmy jego wartości;)

Drogi Panie Dobrosławie,

Rozmowa ze mną to sama przyjemność mimo, iż nigdy nie dochodzi do spotkania :)

Proszę się przekonać.


Jeszcze nie mialem okazji sprawdzic tego :) Ale moze w przyszlosci. Generalnie do mnie dzownia firmy wydawnicze srednio 5-6 razy w miesiacu z ofertami publikacji…. i to potrafia nawet po kilka razy w miesiacu dzwonic z ta sama oferta. Staje sie to na prawde denerwujace. Ile razy mam odpowiadac sympatycznej pani, ze mnie nie interesuje ta oferta. Pani nie rozumie, ze ja tego nie chce, czy ma “prikaz” odgorny, zeby wydzwaniac do skutku ?? :)))))


Cytat:Jak się obronić? Uważać, gdzie wyrażamy zgode na przetwarzanie swoich danych przede wszystkim… ;)
I pamiętajmy, że od telemarketingu zaczynało wielu świetnych handlowców, więc nie zaniżajmy jego wartości;)

telemarketing to jedno z moich pierwszych doświadczeń zawodowych więc szanuję osoby dzwoniące do mnie i ich pracę a jeżeli oferowany produkt/usługa nie jest dla mnie interesująca - asertywnie dziękuję :)

Zwykle proste ” dziękuje nie jestem zainteresowana i prosze do mnie więcej nie dzwonić” wypowiedziane spokojnie ale stanowczo w zupełności wystarcza, nikt po raz drugi nie zadzwonił.

Warunek nieodzowny - przerwać rozmówcy przy pierwszym zawieszeniu głosu.


I znowu muszę się zgodzić z Marcinem.

Osobiście nie pracowałem “na słuchawce” - telemarketerów i pracownikó Biura Obsługi Klienta, znam jednak sporo przesympatycznych osób zmuszonych do tego przez życie. Uwierz nam szanowny Dobrosławie, że dzwoniące osoby nie robią tego dla przyjemności i z zamiarem dęczenia Cię. Taką mają niewdzięczną pracę i znęcanie się nad nimi nie leży w dobrym tonie.

Zamiast tworzyć wysublimowane schematy dręczenia biednych telemarketerów :), posłuchaj się Klaudii i spoważniej chłopie. Nie ma się czym chwalić. Spróbój sam wykonać parę cold call’i i zobaczysz jakie to miłe wysłuchiwać od ludzi.
EOT.


Szanujmy wzajemnie swój czas, a wszystkim będzie się milej pracowało. Telemarkeitng jest jedną z form dotarcia do klienta, w niektórych branżach najbardziej skuteczną. W przypadku braku zainteresowania produktem, wystarczy odmówić, ,po co te złośliwe teksty w stronę telemarketera, Panie Dobrosławie ? !

Kamila, popieram Twoje podejście, przecież dla telemarketera to praca, nie zabawa. Szanumy nie tylko swój, ale i jego czas.
Jeśli ktoś mówi - ale ja nie prosiłem żeby do mnie dzwonił, powtórzę ponownie - to jego praca :)

Cytat:Cytat:Jak się obronić? Uważać, gdzie wyrażamy zgode na przetwarzanie swoich danych przede wszystkim… ;)
I pamiętajmy, że od telemarketingu zaczynało wielu świetnych handlowców, więc nie zaniżajmy jego wartości;)

telemarketing to jedno z moich pierwszych doświadczeń zawodowych więc szanuję osoby dzwoniące do mnie i ich pracę a jeżeli oferowany produkt/usługa nie jest dla mnie interesująca - asertywnie dziękuję :)

He he, patrz mój profil ;)


Wiekszość widze ma te same problemy.

Z moich doświadczeń jednak wynika, że nie pomaga:
- proszenie o niedzwonienie
- straszenie zgłoszeniem na policje itp
- rozłączanie telefonu

Najskuteczniejsze moje metody to:
+ Możliwie dlugie przeciąganie rozmowy
+ Zadawanie kilka razy tego samego pytania (niby ze nie doslyszalem bo pracuje)
+ Zapisywanie imienia i nazwiska osoby dzwoniacej (boi sie)
+ wypytywanie o najdrbniejsze szczegóły
+ stwierdzenie, iż jest się emerytem z kredytem


Posted in Uncategorized.

0 Responses

Stay in touch with the conversation, subscribe to the RSS feed for comments on this post.

Some HTML is OK

(required)

(required, but never shared)

or, reply to this post via trackback.